czwartek, 30 maja 2013

90. Pachnące rozmarynem fusilli z suszonymi pomidorami i gorgonzolą


Pogoda wreszcie zaczęła być trochę łaskawsza dla nas. Dlatego też trzeba z tego skorzystać, póki czas i póki nie pada ani nie grzmi. A po spacerze czy innym rowerowaniu czas na bardzo szybki obiad, pełen aromatów i intensywnych smaków. 

PASTA Z SUSZONYMI POMIDORAMI I ROZMARYNEM
-200g makaronu fusilli (świderki) albo innego ulubionego
-200ml jogurtu naturalnego
-kilka plasterków szynki parmeńskiej
-150g sera gorgonzola 
-kilka-kilkanaście suszonych pomidorów z oliwy
-świeży rozmaryn
-pieprz i łyżka masła

1. Makaron gotujemy al dente w bardzo osolonej wodzie. Odlewamy ok. 1/4 szklanki wody z gotowania.

2. W międzyczasie rozgrzewamy patelnię na małym ogniu i rozpuszczamy na niej masło. Plasterki szynki parmeńskiej rwiemy na mniejsze kawałki i wrzucamy na masło, dorzucamy suszone pomidory pokrojone w drobne paski i wlewamy jogurt. Ser pleśniowy kruszymy na kawałki i mieszamy razem z resztą składników sosu. Dodajemy jeszcze igiełki rozmarynu i świeżo zmielony pieprz (sól raczej nie będzie potrzebna bo wszystkie główne składniki są raczej słone), wlewamy wodę z gotowania makaronu i dosypujemy makaron. Gdy wszystko razem będzie dokładnie wymieszane będzie już gotowe.

BUON APPETITO


poniedziałek, 27 maja 2013

89. Waniliowe placuszki owsiane na śniadanie, podobne do klasycznych pancakes

W ramach urozmaicenia śniadania, żeby nie było nudno że ciągle tylko owsianka i owsianka, zrobiłam placuszki z płatków owsianych:) Powiem skromnie, że bardzo dobre wyszły. Największą zaletą (poza smakiem oczywiście) takiego śniadanka jest tempo, w którym powstają...iście błyskawiczne. A do tego można poszaleć z dodatkami-jogurt, miód, czekolada, owoce albo dżem, czyli dla każdego coś pysznego.

PLACKI OWSIANE:
-1 szklanka płatków owsianych
-3/4 szklanki mąki pszennej
-1 jajko
-płaska łyżka waniliowego cukru pudru
-płaska łyżeczka proszku do pieczenia
-3/4 szklanki mleka

+200ml jogurtu naturalnego i czubata łyżeczka cukru waniliowego


1. Płatki owsiane zalać mlekiem i poczekać 10-15 minut, aż trochę napęcznieją.

2. Wszystkie składniki wymieszać razem w misce, aż powstanie taka dosyć gęsta masa (taka tylko ciut rzadsza od stanu, że "łyżka staje" :)). Placuszki smażyć na rumiano-złoty kolor na rozgrzanej patelni-jak mają być bardziej dietetyczne to na suchej teflonowej, u mnie była wersja mniej light więc smażyłam na maśle. 

3. Jogurt naturalny wymieszać z cukrem waniliowym i polewać nim gorące jeszcze placuszki.

SMACZNEGO

 

piątek, 24 maja 2013

88. Miętowe muffiny z rabarbarem i kruszonką


Sezon rabarbarowy w pełni. Dlatego też dziś kolejny przepis na wykorzystanie tych kwaskowatych łodyg. Przyznaję się bez bicia, że do tej pory w ciągu sezonu robiłam zazwyczaj jedno w porywach do może dwóch ciast z rabarbarem, a dopiero w tym roku poczułam się zobowiązana lekko żeby poeksperymentować trochę i pospisywać efekty tych eksperymentów (że o obfotografowaniu już nie wspomnę). Z tego wszystkiego wyszło, że uwielbiam połączenie mięty i rabarbaru, dlatego też powstały muffiny miętowe. Tylko mięta do nich musi być o mocnym aromacie, nie żadna tam popierdułka z supermarketu, najlepsza jest taka z własnych upraw :)


MUFFINY RABARBAROWE Z MIĘTĄ
-300-400g rabarbaru
-2 łyżki suszonej mięty
-2 jajka
-120g roztopionego masła
-2-3 łyżki śmietany
-250g mąki pszennej
-100g cukru
-1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
-szczypta cynamonu
-szczypta gałki muszkatałowej

Kruszonka: 200g mąki: 100g cukru:100 g masła  (proporcje 2:1:1-łatwo zapamiętać :) )


1. Rabarbar umyć, obrać i pokroić na kawałki mniej-więcej 1cm długości.

2. W osobnych miskach wymieszać wszystkie mokre i wszystkie suche (razem z miętą) składniki. Następnie zawartość obu misek oraz pokrojony rabarbar wymieszać ze sobą za pomocą drewnianej łyżki (to magia jakaś, przy żadnej innej łyżce muffiny nie wychodzą pięknie puszyste). Nie należy mieszać za długo, żeby muffinki nie zrobiły się za twarde.

3. W międzyczasie wymieszać wszystkie składniki kruszonki, powinny mieć konsystencję mokrego piasku.
4. Do foremek na muffinki nałożyć ciasto do 3/4 ich wysokości. Wierch obficie posypać kruszonką. Ciastka wstawić do piekarnika rozgrzanego do 170st, na około 15-20 minut. Są gotowe gdy tylko trochę przestygną, a idealnym dopełnieniem do nich jest gorąca herbata lub przeciwnie...zimna lemoniada rabarbarowa :)


SMACZNEGO!




środa, 22 maja 2013

87. Sałatka z buraków i wędzonej makreli...prawie że jak śledź pod pierzynką :)

Do mojej osobistej miłości do różnego rodzaju programów kulinarnych i o jedzeniu, rodzina się już prawie przyzwyczaiła. Nawet rodzicielka moja tak się wciągnęła w oglądanie tego typu programów, że sama z siebie czasem zmienia kanał ze swojego ulubionego o wystroju wnętrz, na mój kulinarny. Ostatnio zaskoczyła mnie tworząc jakąś mieszankę wybuchową...bo taki młodziak w telewizji mówił, że będzie smaczne, dużo gadał, szybko machał nożem no to mama Krystynka postanowiła zrobić to co on (po bardzo długich dociekaniach gadatliwym młodziakiem okazał się być Grzegorz Łapanowski:)). Początkowo to co widziałam na blacie przeraziło mnie, pierwsza reakcja była bliższa okrzykom przerażenia niż zachwytu. Jednak już pierwszy kęs sałatki wszystko zmienił. Mieszanka jest lekko podobna do śledzia pod pierzynką, ale lżejsza o bogatszym smaku....NAPRAWDĘ POLECAM:)

BURACZANA SAŁATKA Z MAKRELĄ
-3-4 średniej wielkości ziemniaki
-3 buraki
-1 średniej wielkości czerwona cebula
-200ml jogurtu naturalnego
- 1 duża wędzona makrela
-łyżka pestek dyni
-świeża natka kolendry
-sól, pieprz

1. Ziemniaki i buraki dokładnie umyć i ugotować w mundurkach. Kiedy trochę przestygną obrać ze skórki i pokroić w dosyć drobną kostkę. Cebulę obrać ze skórki i posiekać w drobną kosteczkę. Wymieszać ją z jogurtem, ziemniakami i burakami, a całość doprawić solą i pieprzem. Przełożyć do miski i to będzie dolna warstwa sałatki.

2. Makrelę obrać ze skórki, wyjąć kręgosłup i ości i poszarpać ją na mniejsze kawałki. Natkę kolendry posiekać na drobno i wymieszać z pestkami dyni. Na warstwie buraczano-ziemniaczanej ułożyć warstwę makreli, a na sam wierzch pestki z kolendrą. Odstawić do lodówki, żeby wszystko się dobrze "przegryzło" i smacznego:)


poniedziałek, 20 maja 2013

86.Orzeźwiająca lemioniada z rabarbaru

Upały  nam miłościwie panujące ciągle trwają. Absolutnie nie mam zamiaru narzekać, bo jako osoba ciepłolubna dobrze w mi w takiej temperaturze. Jedyne co to muszę mieć pod ręką ciągle coś zimnego do picia i tutaj właśnie idealnie sprawdza się lemoniada z rabarbaru. Dla tradycjonalistów (jak moja osobista babcia) cześć przygotowanego wywaru rabarbarowego zostawiam w formie kompotu. Naprawę niezastąpione w ciepłe dni.

LEMONIADA Z RABARBARU:
-0,5 kg rabarbaru
-kilka-kilkanaście listków świeżej mięty i melisy
-2-3 łyżki cukru
-woda gazowana

1. Łodygi rabarbaru umyć i pokroić na 2-3 cm kawałki. W garnku zagotować ok. 2 litrów wody (jeśli docelowo ma zostać kompot zagotować ok. 3-4 l wody), posłodzić wodę i dodać do niej miętę i melisę. Gdy wywar trochę naciągnie wsypać cały rabarbar. Gotować całość ok. 10 minut. Odstawić do wystygnięcia (najlepiej na całą noc, to wtedy kompot będzie klarowny i o ładnej barwie, bo wszystko pływające opadnie i odda kolor :) ).

2. Do dzbanka wlać do połowy przygotowany kompot rabarbarowy, dopełnić zimną wodą gazowaną i kostkami lodu. Udekorować ewentualnie świeżymi listkami mięty lub melisy i gotowe...już można się orzeźwiać:)

SMACZNEGO!!!

 

piątek, 17 maja 2013

85. Sernik kokosowy z kremem limonkowym

Na wszystkie imprezy rodzinne w ostatnim czasie tworzyłam jakieś kolejne wersje serników. Chyba nawet mogę już powiedzieć, że zaczęłam się w nich specjalizować :) Tak więc gdy trzeba było przygotować obiad z okazji moich osobistych urodzin, a rodzicielka jeszcze radośnie mi oznajmiła że kupiła właśnie zmielony ser, wiadomo było, że trzeba jakiś miły dla podniebienia sernik stworzyć. Powstały dwa pomysły, sernik z chałwą lub sernik kokosowy z lemon curd. Ponieważ już dosyć ciepło się zrobiło, zwyciężyła opcja bardziej owocowa i orzeźwiająca (ale ten z chałwą też na pewno kiedyś powstanie, bo chałwę uwielbiam:)). Sernik wyszedł pysznościowy bardzo, wilgotny, ciężki, nie za słodki, bo krem przełamuje nadmierną słodycz...idealny wręcz.
SERNIK KOKOSOWO-LIMONKOWY
CIASTO:
(Podane proporcje starczą tak naprawdę na dwa spody do sernika, ale nadmiar można zamrozić na następny raz)
-1 szklanka maki
-1/4 szklanki cukru
-szczypta soli
-1 żółtko
-70g zimnego masła
-łyżeczka śmietany 18%

MASA SEROWA
-1 kg sera zmielonego na sernik
-1 puszka mleka skondensowanego słodzonego
-100g miękkiego masła
-6 jajek
-200g wiórków kokosowych
-1 budyń waniliowy
-duży bardzo chlust rumu

KREM LIMONKOWY:
-sok i skórka z 4 limonek
-100g cukru
-1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej
-2 całe jajka+1 żółtko
-pół łyżki masła

1. Zagnieść w miarę szybko ciasto ze wszystkich podanych składników-nie powinno się kleić do rąk. Zawinąć je w kawałek folii spożywczej i wsadzić na pół godziny do lodówki. Połowę z przygotowanego ciasta rozwałkować na bardzo cienki placek (ok. 5mm), przełożyć do przygotowanej tortownicy, nakłuć widelcem i wstawić do piekarnika rozgrzanego do 160st, na około 10 minut, aż się lekko zarumieni.

2. W tak zwanym międzyczasie przygotować masę serową. Masło utrzeć na gładką masę z mlekiem skondensowanym. Następnie dodawać po jednym jajku, nie przerywając mieszania, każde jajko dodając dopiero wtedy gdy poprzednie zostało dokładnie rozmieszane. Następnie dodawać na przemian ser i budyń waniliowy. A na sam koniec w masę wmieszać wiórki kokosowe i rum. Tak przygotowaną masę wylać na podpieczony kruchy spód i całość wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180st, na około 45-55 minut. Gdy już będzie upieczony zostawić sernik w piekarniku, przy uchylonych drzwiczkach, aż ostygnie-wtedy być może nie opadnie :)

3. Wszystkie składniki kremu limonkowego, oprócz masła, wymieszać w rondlu i postawić na małym ogniu. Cały czas mieszając podgrzewać. Gdy masa będzie już bardzo ciepła dodać masło, nie przerywając mieszania. Gdy masa zgęstnieje zestawić całość z ognia-krem powinien być gładki i błyszczący. Odstawić krem do wystygnięcia.

4.Gdy sernik i krem będą już wystudzone posmarować wierzch ciasta kremem i wstawić całość do lodówki (najlepiej na całą noc).  
Dopiero po zrobieniu i zjedzeniu ciasta przyszło mi do głowy, że można część kremu włożyć w środek masy serowej-w sensie jak się wleje połowę masy, to równomiernie rozłożyć trochę kremu i dolać drugą połowę masy i wsadzić ciasto do pieczenia. Chyba powinno też być dobre, ale jeszcze nie próbowałam :)

SMACZNEGO



środa, 15 maja 2013

84. Babaganoush, arabska pasta z pieczonego bakłażana



To jest dosyć prosta do przygotowania pasta. Co prawda niektórzy twierdzą, że wygląda jak "szara breja", ale smak wynagradza niezbyt atrakcyjny wygląd. Baba ganoush (lub bardziej swojsko babaganusz) jest przepyszny i idealny do grillowanych mięs czy warzyw, do pity lub innego rodzaju pieczywa, lub do tego co sobie ktoś wymyśli. Zważywszy na to, że sezon grillowy w pełni może ktoś spróbuje zrobić dip trochę inny niż do tej pory :)

BABAGANESZ
-1 duży bakłażan
-4-5 ząbków czosnku
-1 łyżeczka tahini
-1-2 łyżki jogurtu greckiego
-sól, pieprz

1. Bakłażana umyć i naciąć lekko w kilku miejscach. W każde z takich nacięć wsunąć jak najgłębiej ząbek czosnku. Tak faszerowanego bakłażana wsadzić do piekarnika rozgrzanego do 160st, na około 50-60 minut.

2. Upieczonego bakłażana przeciąć na pół i wydrążyć z niego cały miąższ wraz z upieczonym czosnkiem. Dodać do niego pastę sezamową (tahini), jogurt i przyprawy i całość zmiksować. Odstawić w chłodne miejsce, najlepiej na kilka godzin, aż wszystkie smaki się dokładnie przenikną.

SMACZNEGO :)

sobota, 11 maja 2013

83. Jogurtowy koktajl truskawkowo-bananowy na drugie śniadanie


Od dzieciństwa, bardzo wczesnego, koktajl truskawkowy kojarzy mi się czymś najpyszniejszym na świecie. Tym razem został przygotowany w ramach drugiego śniadania i występuje w towarzystwie koktajlu bananowego, a razem tworzą pyszny dwukolorowy deser.

KOKTAJL Z TRUSKAWKAMI I BANANAMI:
-400ml jogurtu naturalnego
-2 dojrzałe banany
-garść truskawek (póki sezon się na dobre nie zacznie idealnie sprawdzają się mrożone)
-ewentualnie miód lub cukier jeśli ktoś lubi bardzo słodkie desery

1.Banany najlepiej na całą noc włożyć do zamrażalnika-ale jeśli się użyje niezmrożonych to trudno, po prostu koktajl nie będzie bardzo zimy.

2. Połowę jogurtu zmiksować z pokrojonymi w plasterki bananami. Wlać bananowy koktajl do wysokich szklanek.

3. Pozostały jogurt zmiksować z truskawkami i mus, który powstanie, wlać do szklanki-najlepiej robić to powoli, delikatnie i po ściankach, wtedy obie warstwy nie powinny się wymieszać.

SMACZNEGO

środa, 8 maja 2013

82. Minestrone, czyli włoska zupa warzywna


Tak w zasadzie jednego przepisu na tą zupę nie ma. Każdy może dodać to co najbardziej sam lubi, makaron zastąpić grzankami, warzywa dodać swoje ulubione, dodać lub nie parmezan. Bo tak naprawdę przede wszystkim liczy się, żeby było dużo warzyw, kolorów i smaków. A tutaj po prostu przedstawiam moją wersję tej pysznej zupy.

MINESTRONE
-1 duża cebula
-kilka plastrów boczku
-2-3 ząbki czosnku
-1 średniej wielkości cukinia
-2 papryki (żółta i czerwona, dla lepszego koloru)
-400g fasolki szparagowej
-1 marchewka
-kawałek selera
-puszka pomidorów (lub w pełni sezonu 4-5 średniej wielkości pomidorów obranych ze skórki i pokrojonych na drobno) 
-200g makaronu spaghetti połamanego na mniejsze kawałki
-łyżka masła
-sól, pieprz, suszone oregano, słodka papryka, garść liści świeżej bazylii
-trochę startego parmezanu
-3-4 l bulionu

1. Wszystkie warzywa umyć, cebulę, marchewkę i selera obrać. Cebulę pokroić w piórka, czosnek i boczek posiekać. Paprykę i selera pokroić w paski, marchewkę i cukinię w pół-plasterki, fasolkę na drobniejsze części. 

2. Na patelni rozpuścić masło i zeszklić na nim cebulkę, a następnie dodać pokrojony boczek i lekko go zrumienić. Po tym dodać pozostałe przygotowane warzywa, również pomidory i lekko poddusić wszystko pod przykryciem, aż pomidory się rozpadną, a pozostałe warzywa zmiękną.

3. W tak zwanym międzyczasie podgrzewać bulion. Gdy warzywa zmiękną, a bulion będzie gorący dodać wszystko z patelni do rosołu, doprawić mocno solą i pieprzem i hojną ręką dodać również suszone oregano i paprykę. Poczekać aż całość się zagotuje i na małym ogniu potrzymać całą zupę jeszcze z 10 minut. Na koniec dodać połamany makaron spaghetti (lub inny jeśli ktoś woli) i wyłączyć ogień pod zupą (tak cienki makaron ugotuje się al dente w gorącej zupie, bez potrzeby gotowania jej dłużej), oraz posiekaną świeżą bazylię.
Każdą porcję posypać startym parmezanem.


piątek, 3 maja 2013

81. Sałatka ze szpinakiem, granatem i suszonymi pomidorami


Bardzo prosta do zrobienia sałatka, nawet kroić i nie trzeba za dużo. Każdy kęs zaskakuje smakiem, bo  każdy ze składników ma dosyć wyrazisty smak, a ich mieszanka jest przepyszna. To chyba idealna pozycja w dniu, kiedy miało być piękne słońce, ale go nie widać pośród tych deszczowych chmur :)

SAŁATKA SZPINAKOWA Z GRANATEM:
-ok. 400g świeżego szpinaku w liściach
-1 granat
-1 duży pomidor
-kilka (lub jeśli ktoś tak ja je lubi to kilkanaście) suszonych pomidorów z oliwy
-łyżka ziaren słonecznika
-2 łyżki ziaren dyni
-oliwa, ocet balsamiczny i pół łyżeczki miodu
-sól i pieprz  

Szpinak porwać na mniejsze kawałki. Pomidora i pomidory suszone pokroić na małe kawałeczki. Z granata wytrząsnąć wszystkie ziarnka. Wsypać nasiona słonecznika i dyni. Całość polać dresingiem przygotowanym z chlustu oliwy, octu balsamicznego i odrobiny miodu, ewentualnie dosmaczyć szczyptą świeżo zmielonego pieprzu i szczyptą soli. Wymieszać wszystko dokładnie i gotowe....SMACZNEGO :)