piątek, 30 sierpnia 2013

123. Bardzo czekoladowe ciasto z gruszkami


Ostatnio znalazłam miły dla oka i podniebienia blog Ale głodomorek, a na nim równie miły przepis na ekstremalnie czekoladowe ciasto z gruszkami, do którego przygotowania nie potrzeba ani grama mąki. Wychodzi lekki, puszysty mus z delikatnymi gruszkami w środku. Ja do przepisu podstawowego dodałam jeszcze trochę swoich magicznych ingrediencji, które dodatkowo oszałamiają aromatami. Pyszności na koniec lata.



MUS CZEKOLADOWY Z GRUSZKAMI:
-100g gorzkiej czekolady
-2 jajka
-2 łyżki miodu
-50g masła
-szczypta soli
-duża szczypta cynamonu
-odrobinę świeżo startego imbiru (ok 1,5-2cm)
-2 duże gruszki

1. Czekoladę połamać na mniejsze kawałki i rozpuścić w kąpieli wodnej razem z masłem.

2. Białka oddzielić od żółtek i ubić je na sztywną pianę ze szczyptą soli. Żółtka utrzeć na gładką masę z miodem, cynamonem i imbirem. Dodać do nich roztopioną czekoladę z masłem, a na koniec delikatnie dodać pianę z białek. Całość masy czekoladowej przelać do przygotowanej blaszki (u mnie to był głęboki talerz żaroodporny).

3. Gruszki obrać i pokroić na niezbyt małe cząstki. Rozsypać je równomiernie na wierzchu masy czekoladowej. Całość wstawić do rozgrzanego (180st) piekarnika, na około 35-40 minut.

SMACZNEGO :)



środa, 28 sierpnia 2013

122. Ciasto cytrynowy 3bit

Przepis na ciasto 3 bit znany jest chyba wszystkim, przepis hula po internecie i większości blogów kulinarnych. Ja też się zbierałam do zrobienia tego ciasta, ale w końcu warstwę budyniową zamieniłam na mocno kwaskowy krem cytrynowy. Z białą warstwą śmietanową też trochę pokombinowałam i pozmieniałam....ale założenia zostały niezmienne, 3 pyszne warstwy ciasta idealnie się uzupełniające.


CYTRYNOWY 3 BIT
(proporcje przewidziane są na blaszkę o wymiarach ok. 30x40cm)
-400g herbatników

WARSTWA ŚMIETANOWA:
-300ml śmietanki 30%
-250g serka maskarpone
-100g białej czekolady

WARSTWA KRÓWKOWA
-380g masy krówkowej

LEMON CURD:
-sok i skórka z 4 cytryn
-100g cukru
-1 łyżka mąki ziemniaczanej
-2 całe jajka+2 żółtka
-łyżka masła

POLEWA CZEKOLADOWA:
-1 łyżka masła
-1 łyżka śmietany 12%
-1 łyżka cukru
-2 czubate łyżeczki kakao

1. Wszystkie składniki kremu cytrynowego, oprócz masła, wymieszać w rondlu i postawić na małym ogniu. Cały czas mieszając podgrzewać. Gdy masa będzie już bardzo ciepła dodać masło, nie przerywając mieszania. Gdy masa zgęstnieje zestawić całość z ognia-krem powinien być gładki i błyszczący. Odstawić rondelek z lemon curd do przestygnięcia.

2. Blaszkę wyłożyć folią spożywczą lub papierem do pieczenia. Wyłożyć spód herbatnikami, rozsmarować na nich równomiernie lemon curd. Na warstwę kremu cytrynowego położyć kolejną warstwę herbatników. Na kolejne herbatniki wyłożyć równomiernie masę krówkową, a na kajmak kolejne herbatniki.

3. Czekoladę połamać na mniejsze kawałki i rozpuścić w kąpieli wodnej. Mocno schłodzoną śmietankę ubić na sztywno, nie przerywając miksowania dodawać serek maskarpone i roztopioną czekoladę. Tak przygotowaną masę śmietanowo-czekoladową przełożyć na wierzch ciasta i wyrównać, a na wierzch położyć ostatnią już warstwę herbatników.

4. Wszystkie składniki polewy czekoladowej podgrzać w małym garnuszku, aż do całkowitego roztopienia się masła. Wymieszać je dokładnie i gdy polewa będzie idealnie gładka zdjąć z ognia i polać nią wierzch ciasta. Całość odstawić do lodówki lub w inne chłodne miejsce na co najmniej 3-4 godziny....i gotowe :)

SMACZNEGO :)


poniedziałek, 26 sierpnia 2013

121.Placuszki ze zsiadłego mleka

W czasach dawnych, już minionych, kiedy kupowało się mleko w woreczku foliowym (czasy kiedy mleko było w szklanych butelkach dostarczane na wycieraczkę pamiętam bardzo mgliście więc wspominać ich nie będę), mleko to nie mogło za długo leżeć nie spożyte. Zbyt długie przechowywanie powodowało zsiadnięcie się, co niektórzy nawet lubili. A że w domu panuje niepisana zasada, żeby jedzenia nie marnować i nie wyrzucać, to nawet z takiego zsiadłego mleka robiło się coś dobrego do jedzenia. Moja mama smażyła placki, których podstawowym składnikiem było właśnie zsiadłe mleko. Ponieważ aktualnie mleko w sklepach jest UHT i szans nie ma, żeby się zepsuło przed upływem 10 lat, można kupić specjalnie zsiadłe mleko, albo kefir, albo jogurt (u mnie tym razem w roli głównej występował jogurt w nielubianym smaku, który jakoś się zaplątał do koszyka). 


PLACKI ZE ZSIADŁEGO MLEKA
-1 szklanka zsiadłego mleka (kefiru, lub jogurtu)
-1 jajko
-2 szklanki mąki pszennej
-1 czubata łyżka cukru
-1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
-masło do smażenia


1. Oddzielić żółtko od białka. Żółtko utrzeć na gładką masę z cukrem, proszkiem do pieczenia, zsiadłym mlekiem i przesianą mąką. Białko ubić na sztywną pianę i delikatnie wymieszać z pozostałymi składnikami. Masa powinna mieć dosyć gęstą konsystencję. 

2. Na patelni rozpuścić trochę masła (w wersji dietetycznej można smażyć na suchej teflonowej patelni, w wersji mojej ulubionej na maśle i ewentualnie odsączyć nadmiar tłuszczu na ręcznikach papierowych). Łyżką nakładać trochę ciasta na patelni i smażyć małe placuszki, z każdej strony po ok. minutę, aż się zarumienią. Podawać jeszcze ciepłe, bo wtedy są najpyszniejsze. Można do nich dodać miód, sos czekoladowy, dżem lub po prostu posypać je cukrem pudrem.

SMACZNEGO!



piątek, 23 sierpnia 2013

120 Chipsy z cukinii....prawie całkiem zdrowa przekąska-zakąska

Weekendowe szaleństwa coraz bliżej. Jeszcze tylko 8 godzin w pracy i można zacząć różne, miłe, towarzyskie spotkania. A żeby nie przejeść się za bardzo niezdrowym żarełkiem i nie rozrosnąć po takim weekendzie nadmiernie, można zamiast zwykłych chrupasów pałaszować do piwa, lub innych napojów, chipsy z cukinii. Bardzo proste do zrobienia, aczkolwiek trzeba zacząć je robić trochę wcześniej niż goście mają przyjść.


CHIPSY CUKINIOWE:
-1 duża cukinia
-sok z połówki cytryny
-odrobina oliwy
-suszone oregano
-słodka papryka w proszku
-świeżo zmielony pieprz
  

 Cukinię pokroić w bardzo cienkie plasterki. Skropić ją cytryną i odrobiną oliwy, oraz dokładnie oprószyć przyprawami (jakby co to pysznie też wychodzi z kuminem i chilli). Tak przygotowane plasterki rozłożyć równomiernie na dużej blaszce i piec w piekarniku rozgrzanym do 100st przez około 1-1,5 godziny. Najlepiej zjeść od razu, żeby nie zdążyły złapać wilgoci z powietrza.



poniedziałek, 19 sierpnia 2013

119. Domowe wafle bardzo czekoladowe

Przepis jest prosty i nie skomplikowany. Wafli wychodzi bardzo dużo i każdy głodomor się nimi pożywi. Przepis wygrzebałam w niezawodnym kajecie mojej mamy...tam dużo różnych różności pysznych można znaleźć :)

WAFLE DOMOWE CZEKOLADOWE:
-2 opakowania wafli
-1 szklanka mleka
-1 szklanka cukru
-4-5 czubatych łyżeczek kakao

1. Na bardzo małym ogniu podgrzewać mleko z kakao i cukrem. Cały czas mieszać, aż całość zacznie gęstnieć (to wszystko może zająć 20-30 minut). Jak krem zacznie gęstnieć zestawić garnek z ognia do wystygnięcia.

2. Gotowym kremem czekoladowym posmarować równomiernie wafle. Przyłożyć wierzch wafli czymś ciężkim i zostawić na całą noc do zastygnięcia. 


SMACZNEGO!

piątek, 16 sierpnia 2013

118. Mrożona coffe mocha

Przepis na tą kawę jest maksymalnie prosty, a jednocześnie dający również maksimum smaku i aromatu. Swego czasu był to mój ulubiony sposób przyrządzania kawy (a jak człowiek pracował w kawiarniach różnych to tych sposobów poznał niemało :)).

ICE CAFFE MOCHA:
-2 kulki lodów waniliowych
-filiżanka espresso
-szklanka mleka
-sos czekoladowy

1. Kawę, mleko i lody waniliowe zmieszać ze sobą dokładnie za pomocą shakera lub blendera. 

2. Do wysokiej szklanki wlać trochę sosu czekoladowego, lub dla większego efektu wizualnego oblać sosem ścianki szklanki. Do szklanki z czekoladą wlać mrożoną kawą...i gotowe :)
Dla większej rozpusty na wierzch kawy można dodać trochę bitej śmietany, ale i bez tego jest pysznie.

wtorek, 13 sierpnia 2013

117. Bardzo czekoladowe brownie z wiśniami

Coś się lato dziś popsuło, więc jakoś trzeba zaopatrzyć organizm w endorfiny. Wieczorem nastąpiła szybka akcja pieczenia i na rano było gotowe pyszne czekoladowo-wiśniowe śniadanko, do tego kubas kawy i można zacząć jakoś funkcjonować. Brownie wyszło tak jak trzeba, wilgotne, ciągnące się w środku i z chrupiącą skorupką na wierzchu, a do tego z kwaskowatymi wiśniami przełamującymi słodycz czekolady....LODZIO-MIODZIO :)

BROWNIE WIŚNIOWE:
-200g gorzkiej czekolady
-100g cukru
-100g przesianej mąki pszennej
-125g masła (masła! nie margaryny, bo  margaryną wychodzi ciasto puszyste, a nie takie ciężkie jak trzeba)
-2 jajka
-1 łyżeczka proszku do pieczenia
-duży chlust rumu
-szczypta soli
-garść  wiśni


1. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. W międzyczasie miękkie masło utrzeć na gładką masę z cukrem. Następnie, nie przerywając miksowania, dolać roztopioną czekoladę, jajka i rum, a gdy wszystko będzie już dokładnie wymieszane dosypać mąkę z proszkiem do pieczenia i szczyptą soli (sól podbija smak czekolady, jest wtedy jeszcze bardziej intensywny). 

2. Gotowe ciasto przelać do przygotowanej wcześniej blaszki (u mnie to była taka mała blaszka ok. 30x30cm) i rozsypać na nim równomiernie wydrylowane wiśnie. Ciasto piec w piekarniku rozgrzanym do 170st, przez około 30 minut. Wierzch gotowego ciasta można posypać kakao, ale i bez tego jest pyszne :)

SMACZNEGO!



piątek, 9 sierpnia 2013

116. Śródziemnomorska sałatka z pieczoną papryką, suszonymi pomidorami i parmezanem

Upał niby trochę zelżał, ale nadal perspektywa stania w kuchni przy garach, albo chociaż spożywania czegoś co nas dodatkowo rozgrzeje jest dosyć przerażająca. Dlatego też znów trzeba było pokombinować co by tu zjeść, żeby się nasycić, ale przy okazji nie spłonąć w piekielnej kuchni. Jak zwykle w takich momentach wybór pada na moje ukochane makarony, a jako dodatki tzw. przegląd lodówki, ale tym razem pod kątem dodatków w stylu śródziemnomorskim. 

SAŁATKA "PRZEGLĄD LODÓWKI"
-300g makaronu np. farfalle
-1-2 duże pomidory
-5-6 pomidorów suszonych z oleju
-2 papryki
-garść zielonych oliwek
-garść świeżej bazylii
-łyżka startego parmezanu
-sól, pieprz, oliwa

1. Paprykę umyć, oczyścić z pestek i pokroić na ćwiartki. Skropić delikatnie oliwą i wstawić do rozgrzanego do 170st piekarnika, na około 25 minut. Po tym czasie ostudzić ją i obrać ze skórki, a następnie pokroić na małe kawałki.

2. W międzyczasie ugotować makaron al dente. Pomidory i pomidory suszone pokroić na małe cząstki, oliwki w plasterki, a bazylię posiekać lub porwać na drobno. Wszystkie składniki sałatki wymieszać dokładnie ze sobą, dodać starty parmezan, doprawić solą i pieprzem i lekko skropić oliwą. Odstawić na

środa, 7 sierpnia 2013

115. Sernik z białą czekoladą, borówkami i musem z borówek


Co prawda praca w kuchni, przy aktualnej pogodzie, jest wyczynem bardziej piekielnym niż przetrwanie w Piekielnej kuchni Gordona Ramsaya, ale smak tego sernika wynagrodzi wszelkie niedogodności. Słodycz z białej czekolady idealnie równoważy się z kwaskowatością borówek. A borówek w serniku jest mnóstwo i w całości w masie serowej i na wierzchu w formie pysznego musu. Naprawdę warto się trochę pomęczyć :)

SERNIK CZEKOLADOWY Z BORÓWKAMI:
CIASTO:
(Podane proporcje starczą tak naprawdę na dwa spody do sernika, ale nadmiar można zamrozić na następny raz)
-1 szklanka maki
-1/4 szklanki cukru
-szczypta soli
-1 żółtko
-70g zimnego masła
-łyżeczka śmietany 18%

MASA SEROWA:
-200g białej czekolady
-100 g masła
-6 jajek
-1kg sera zmielonego na sernik
-1 opakowanie budyniu waniliowego

MUS Z BORÓWEK
-400g borówek
-1 łyżka cukru trzcinowego
-1 łyżka mąki ziemniaczanej


1.Zagnieść w miarę szybko ciasto ze wszystkich podanych składników-nie powinno się kleić do rąk. Zawinąć je w kawałek folii spożywczej i wsadzić na pół godziny do lodówki.

2. Połowę borówek zmiksować na gładką masę, a następnie przetrzeć przez sitko żeby pozbyć się wszystkich pestek i skórek. W połowie szklanki zimnej wody dokładnie wymieszać mąkę ziemniaczaną, a następnie wlać ją do musu. Całość podgrzać na małym ogniu i dodać cukier trzcinowy. Cały czas mieszać, aż mus odrobinę zgęstnieje.

3. Schłodzone ciasto kruche rozwałkować na grubość około 0,5cm. Wyciąć z niego koło odpowiadające średnicą tortownicy (u mnie to była tortownica o średnicy ok. 35cm) i przełożyć do przygotowanej blaszki. Nakłuć całe ciasto widelcem i wsadzić do piekarnika rozgrzanego do 160st, na około 10 minut.
*nadmiar ciasta kruchego bez problemów można zamrozić i przechować do następnego razu :)
  
4.W czasie pieczenia się ciasta przygotować masę serową. Miękkie masło utrzeć z roztopioną w kąpieli wodnej czekoladą. Kiedy masa będzie już gładka dodawać do niej po jednym jajku. Cały czas mieszając dodawać stopniowo ser i budyń waniliowy. Gdy masa będzie już idealnie gładka dodać do niej pozostałe borówki (można obtoczyć je delikatnie w mące to nie opadną podczas pieczenia). Następnie wylać na masę serową na podpieczony kruchy spód. Na wierzch masy serowej w miarę równomiernie wylać sos borówkowy, wykałaczką zrobić artystyczne mazaje z musu. Sernik piec przez około 45-50 minut w temperaturze 180st. Po upieczeniu jeszcze na trochę zostawić w piekarniku, żeby nie opadł...i gotowe :)

SMACZNEGO!!

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

114. Karpatka z kremem waniliowym i sosem wiśniowym

Karpatkę znają chyba wszyscy, zresztą ten przepis wzięty jest też z kajetu mamy. Ja go tylko delikatnie stuningowałam dodając sos z wiśni, żeby przełamać trochę nadmierną słodycz. Powiem, że wyszło na tyle pysznie, że duża blacha ciasta zniknęła w jeden dzień :)
 
KARPATKA:
CIASTO:
-1 szklanka wody
-1 szklanka mąki pszennej
-125g masła
-5 jajek

KREM WANILIOWY:
-500ml mleka
-3/4 szklanki cukru
-laska wanilii
-2 łyżki mąki pszennej
-2 łyżki mąki ziemniaczanej
-250g masła

SOS WIŚNIOWY:
-250g wydrylowanych wiśni
-1 czubata łyżka mąki ziemniaczanej
-1 czubata łyżka cukru pudru z wanilią
-duża szczypta cynamonu

1. Wodę i pół kostki masła postawić w garnuszku na niewielkim ogniu. Kiedy masło się całkowicie rozpuści, a woda zacznie wrzeć zestawić garnek z ognia i dosypać mąkę. Ucierać całość, aż powstanie gęste ciasto. Kiedy ciasto trochę przestygnie pojedynczo dodawać jajka i dokładnie ucierać. Połowę ciasta wylać na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i rozsmarować równomiernie. Piec przez około 10-15 minut, w 200st, aż ciasto się zarumieni. Po upieczeniu zostawić jeszcze na parę chwil w gorącym piekarniku, żeby "karpaty" nie opadły :) Następnie upiec drugą cześć ciasta.

2. Z przygotowanego mleka odlać ok. 1/3 szklanki, a resztę podgrzewać razem z cukrem i ziarenkami wydłubanymi z laski wanilii oraz z jej korą. W pozostawionym mleku rozmieszać dokładnie obie mąki i gdy mleko zacznie się gotować wyłowić korę z wanilii i wlać mieszankę mączną. Cały czas mieszać, aż budyń zgęstnieje, a potem zestawić go z ognia i odstawić do wystygnięcia. Gdy już będzie wystudzony wymieszać go z masłem. Przełożyć gotowy krem na upieczone ciasto, rozsmarować równomiernie i przykryć drugim blatem ciasta. 

3. Wiśnie wsypać do małego rondelka, dodać do nich cukier i cynamon. W niewielkiej ilości wody (lub kompotu wiśniowego, jeśli mamy pod ręką) rozmieszać mąkę i gdy tylko wiśnie zaczną bulgotać i wrzeć wlać do nich tę mieszankę. Chwilę jeszcze podgrzewać i gdy całość lekko zgęstnieje zestawić wiśnie z ognia. Gotowy sos wiśniowy rozprowadzić na wierzchu ciasta i całość wstawić na całą noc do lodówki, żeby wszystko razem się "przegryzło".

SMACZNEGO!


czwartek, 1 sierpnia 2013

113. Sałatka makaronowa z sardynkami i sosem musztardowym

Żeby za długo się nie rozpisywać powiem tylko, że sałatka jest prosta, pyszna i bardzo aromatyczna. Jedyną trudnością jest powstrzymanie się przed zjedzeniem jej od razu, bo lepsza jest po nocy spędzonej w lodówce...pyszności :)

SAŁATKA MAKARONOWA Z SARYDNKAMI:
-200g makaronu (np. farfalle lub fusilli)
-200g sardynek w oleju
-2 duże pomidory
-garść zielonych oliwek
-pęczek natki pietruszki
-łyżeczka ostrej musztardy (np. Dijon) 
-sok z połówki cytryny
-odrobina oliwy, sól, pieprz

1. Makaron ugotować al dente i odcedzić. Pomidory pokroić na małe kawałki, oliwki również, natkę pietruszki posiekać. Wszystko razem wymieszać z sardynkami odsączonymi z zalewy. 

2. Sok z cytryny wymieszać dokładnie z musztardą, oliwą, solą i pieprzem. Tak przygotowanym sosem polać dokładnie sałatką i całość odstawić do lodówki, żeby wszystko się ładnie "przegryzło".

SMACZNEGO!