poniedziałek, 30 września 2013

134. Pumpkin Pie, czyli ciasto z musem dyniowym

Jesień nastała i prawie cała kulinarna blogosfera piecze ciasta z dyniami. Jako, że do blogosfery kulinarnej należę do ciasto dyniowe u mnie też musi być. Zrobiłam to nawet bardziej z  ciekawości, bo z dyni do tej pory jadłam zupy, dynię marynowaną, faszerowaną itp. ale ciast jeszcze nie. Nie mam pojęcia jak powinno smakować ciasto dyniowe, mi w zasadzie bardziej wyszła tarta z musem dyniowym, ale wyszło pysznie i prawie zdrowo, więc idealnie na jesienne śniadanie lub wieczorny deser.

CIASTO Z MUSEM DYNIOWYM:
(z podanych proporcji wyszła mi tarta dyniowa o średnicy ok. 30cm i 3 małe tarteletki)
CIASTO:
-200g mąki pszennej
-100-150g otrębów pszennych (ewentualnie ok. 100g płatków owsianych)
-50g zimnego masła
-2 łyżki cukru
-2 żółtka
-150g jogurtu naturalnego
-1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia

MUS DYNIOWY:
-600-700g dyni
-4 jajka
-2 łyżki mielonego lnu
-1 czubata łyżka mąki pszennej
-1 łyżka miodu (chyba że ktoś lubi bardzo słodkie ciasta to więcej)
-sok z połówki pomarańczy
-2 łyżeczki cynamonu
-duża szczypta chili i gałki muszkatołowej
-kawałek (ok.2cm) startego imbiru
-garść łuskanych pestek dyni

+ewentualnie garść orzechów włoskich

1. Zagniatamy ciasto ze wszystkich podanych składników, powinno być elastyczne i nie powinno się za bardzo lepić do rąk. Ewentualnie można modyfikować lepkość za pomocą mąki lub otrębów i jogurtu naturalnego. Gdy ciasto będzie gotowe zawinąć je w folię i wsadzić na 20 minut do lodówki. Po tym czasie ciasto należy wyjąć i rozwałkować do grubości ok. 0,5cm, a następnie przełożyć do przygotowanej blaszki. Ciasto przykryć pergaminem lub papierem do pieczenia i obciążyć ziarnami grochu, żeby nie urosło za bardzo, a następnie wstawić do piekarnika rozgrzanego do 170st na około 15 minut. 

2. W międzyczasie dynię obrać, pokroić na mniejsze kawałki i wrzucić do wrzącej wody. Pogotować ok 5 minut, aż zmięknie, a następnie odcedzić z wody i zmiksować na purée dyniowe. Wymieszać wszystkie pozostałe składniki musu ze sobą. 

3. Z podpieczonego ciasta zdjąć obciążenie i wylać na nie mus dyniowy. Na wierzch można posypać posiekane orzechy włoskie. Całość wstawić ponownie do piekarnika rozgrzanego do 170st, na około 40 minut (aż mus się zetnie i zgęstnieje). Po ostudzeniu ciasto jest już gotowe :)

SMACZNEGO:)


piątek, 27 września 2013

133. Drożdżowe bułeczki cynamonowo-orzechowe

Ostatnio bardzo polubiłam pieczenie słodkich drożdżowych bułeczek na śniadanie. Tym razem udało mi się stworzyć cynamonowe drożdżówki zainspirowane kuchnią szwedzką. Ostatnio sięgnęłam po sagę Stiega Larssona, w której bohaterowie co chwila jedli takie cudeńka (przynajmniej mi się wydawało, że wzmianki o jedzeniu są co kilka stron). Przyznaję, że co prawda podczas moich pobytów w Szwecji i Norwegii ze słodyczy głównie konsumowałam marcepan (i to w ilościach hurtowych-nie wiem dlaczego, klimat tak chyba na mnie działał), ale te bułeczki są grzechu warte. Tuż po wyjęciu z piekarnika, jeszcze cieplutkie, mają skorupkę z cynamonu na wierzchu, a w środku są mięciutkie....mmmmm pyszności :)

DROŻDŻOWE BUŁECZKI Z CYNAMONEM I ORZECHAMI
-500g mąki pszennej
-50g świeżych drożdży
-500ml mleka
-100g roztopionego masła
-2 jajka
-100g cukru
-szczypta soli
 
NADZIENIE:
-100g masła
-3 płaskie łyżki cynamonu
-ok. 100g orzechów (u mnie to były laskowe, ale myślę że równie dobrze mogą być inne)
-1 łyża cukru pudru z wanilią
 
 
1. Mleko lekko podgrzać, ale uważać żeby go nie gotować. Wsypać do  niego łyżeczkę cukru i wkruszyć drożdże, a następnie odstawić na około pół godziny w ciepłe miejsce, aż zaczną drożdże zaczną pracować.

2. Do dużej miski wsypać większość wszystkie suche składniki, dodać 1 jajko i wlać zaczyn drożdżowy. Całość energicznie zacząć wyrabiać ręcznie, do momentu aż ciasto zacznie sapać, czyli robić "puf" (to jest naprawdę bardzo dobry trening dla mięśni ramion). Nie przerywając wyrabiania wlać przestudzone masło. Ciasto powinno nie kleić się za bardzo do rąk, można modyfikować jego lepkość za pomocą mąki lub mleka. Trzeba uważać żeby nie było zbyt suche, bo wyjdzie za twarde i mączyste. Gotowe ciasto odstawić na kolejne pół godziny w ciepłe miejsce.
 
3.Przygotować składniki cynamonowego nadzienia. Masło roztopić, dodać do niego cukier, cynamon i posiekane orzechy (jak najdrobniej-mi się nie chciało siekać i efekt taki że niektóre kawałki odpadały od bułeczek). Dokładnie wszystko ze sobą wymieszać. 

4. Ciasto drożdżowe rozwałkować do prostokątu o grubości ok. 1-1,5cm i szerokości ok. 25cm. Posmarować dokładnie cynamonowo-orzechową masą i zwinąć ciasto w roladkę wzdłuż dłuższego brzegu. Kroić z niej niezbyt grube plastry (1,5-2cm) i tak przygotowane ślimaczki układać na przygotowanej blaszce w sporej odległości od siebie. Każdą bułkę posmarować dokładnie rozmąconym jajkiem. Piec w piekarniku rozgrzanym do 175st, przez około 15-20 minut, aż się pięknie zarumienią. Gdy trochę przestygną są już gotowe :)

SMACZNEGO:)


środa, 25 września 2013

132. Bułeczki drożdżowe ze śliwkami i kruszonką

Coraz zimniej się robi, jesień nie zawsze jest złota, ale przynajmniej wysyp owoców wciąż trwa. Jako czarownica staram się jednak zaklinać jesień i codziennie robić sobie jakieś miłe śniadanko, żeby mimo braku słońca, jakoś mieć siłę i ochotę do pracy. Tym razem powstały bułeczki drożdżowe ze śliwkami. Powstały tak naprawdę przez przypadek (bo jakoś mi za dużo ciasta się zrobiło, jak robiłam cynamonowe bułeczki), ale przypadkowo są bardzo smaczne. W zestawie z kakao idealnie wpisują się w klimat jesiennych, leniwych śniadań. 


BUŁECZKI DROŻDŻOWE ZE ŚLIWKAMI:
 -ok.0,5 kg śliwek (+łyżka cukru pudru z wanilią i szczypta cynamonu dla osłody)

-500g mąki pszennej
-50g świeżych drożdży
-500ml mleka
-100g roztopionego masła
-2 jajka
-100g cukru
-szczypta soli

Kruszonka:200g mąki: 100g cukru:100 g masła+szczypta cynamonu

1. Mleko lekko podgrzać, ale nie gotować. Wsypać do  niego łyżeczkę cukru i wkruszyć drożdże, a następnie odstawić na około pół godziny w ciepłe miejsce.

2. Do dużej miski wsypać większość mąki, cukier, szczyptę soli, dodać 1 jajko i wlać zaczyn drożdżowy. Całość energicznie zacząć wyrabiać ręcznie, do momentu aż ciasto zacznie sapać :) (według nauk mojej mamy ciasto musi zacząć robić "puf" i wtedy będzie dobre i mięciutkie po upieczeniu). Nie przerywając wyrabiania wlać przestudzone masło. Ciasto powinno nie kleić się za bardzo do rąk, jakby co można modyfikować lepkość za pomocą mąki lub mleka, ale nie może być zbyt suche, bo wyjdzie za twarde i mączyste. Gotowe ciasto odstawić na kolejne pół godziny w ciepłe miejsce.

3. W międzyczasie przygotować śliwki, czyli wydrylować je, jak są duże pokroić na mniejsze kawałki i jeśli ktoś lubi słodszą wersję dodać do nich trochę cynamonu i cukru pudru z wanilią (czyli zwykłego cukru pudru do którego została wsadzona laska wanilii która pięknie oddaje aromat). Po śliwkach przygotować kruszonkę, czyli zagnieść ze sobą wszystkie składniki, finalnie całość powinna mieć konsystencję mokrego piasku.

4. Z ciasta odrywać małe kawałki, lekko je rozpłaszczać i na taki mały placuszek nakładać po kilka śliwek. Skleić ze sobą brzegi i uformować małe bułeczki (moje były takie jak pół dłoni). Układać je na blaszce w sporej odległości od siebie. Każdą bułeczkę posmarować rozmąconym jajkiem i posypać obficie kruszonką. Gotowe drożdżówki wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180st, na około 15 minut, aż się ładnie zarumienią. 
Trochę dużo pracy, ale naprawdę warto :)

SMACZNEGO!


poniedziałek, 23 września 2013

131. Awanturka, czyli pasta rybna na kanapki

Pasta rybna na kanapki to kolejny z przepisów, które zapożyczyłam od swojej mamy. Mama Krysia często robiła ją nam w ramach urozmaicenia posiłków, tylko że wtedy nie miałam pojęcia że jest z rybami. Tak naprawdę na początku bardziej mi smakowała bez świadomości z czego jest zrobiona. Jakiś czas temu jednak powróciłam do niej, stwierdzając że skoro mi smakuje to nic innego się nie liczy. Prosta i szybka do zrobienia, sprawdzi się też jako przekąska np. z krakersami :)

AWANTURKA-PASTA RYBNA
-puszka szprotek w pomidorach (ok.200g)
-twaróg półtłusty (250g)
-1 mała cebulka
-szczypta słodkiej papryki, sól, pieprz
-ewentualnie szczypiorek lub natka pietruszki

Cebulkę posiekać w bardzo drobną kostkę. Twaróg pokruszyć do miski, dodać do niego szprotki razem z sosem pomidorowym, dosypać cebulkę i przyprawy i wszystko dokładnie "podziabać" widelcem i wymieszać. Można dodać jeszcze posiekaną natkę pietruszki albo szczypiorek, ale i bez tego pasta jest bardzo smaczna :)

SMACZNEGO!


piątek, 20 września 2013

130. Sałatka brokułowa z makaronem i pomidorami suszonymi

Kolejny pomysł na sałatkę makaronową. Nic już na to nie poradzę, że jak mam zrobić coś na szybko do jedzenia i jeszcze ma być pożywnie to zawsze sięgam po makaron, a do niego wymyślam jakieś dodatki. Niektórzy już trochę marudzą, że ile można kluchy jeść i że sama zaraz w kluchę się zmienię, ale ja po prostu makaron uwielbiam. Jako drugie śniadanie do pracy powstała mieszanka sprawdza się wspaniale.

SAŁATKA BROKUŁOWA:
(proporcje absolutnie dowolne, zależnie od indywidualnych preferencji)
-brokuł
-ok. 200g makaron farfalle 
-pomidory 
-kilka pomidorów suszonych
-mozzarella
-suszone oregano
-sól, pieprz, odrobinę oliwy, sok z połówki cytryny

1. Brokuła umyć i podzielić na małe różyczki. Wrzucić go do osolonej wrzącej wody i gotować 2 minuty, a następnie wyłowić łyżką cedzakową. Do tej samej wody (żeby zaoszczędzić wodę i gary do mycia:) ) wsypać makaron i ugotować al dente.

2. Pomidory, pomidory suszone i mozzarelle pokroić na mniejsze kawałki. Wymieszać z makaronem i brokułami, dodać sól, pieprz i suszone oregano, a następnie skropić oliwą i odrobiną soku z cytryny. Odstawić na godzinę do lodówki do przegryzienia się....i już gotowe do zabrania do pracy:)

SMACZENGO!

środa, 18 września 2013

129. Sezamki

To podobno, obok chałwy, jeden z najzdrowszych deserów. Za dużo na raz raczej nie da się zjeść, bo można się silnie przesłodzić, ale kilka sezamków do mocnej kawy to połączenie idealne. Wbrew pozorom są całkiem proste do zrobienia, chociaż ja do swoich dodałam jeszcze trochę przypraw, można też poszaleć z polewą czekoladową, ale w wersji klasycznej też są pysznościowe. 

SEZAMKI:
-300g sezamu
-300g cukru
-3 łyżki wody
-3 łyżki miodu

+ewentualnie mieszanka przypraw np. goździki, cynamon, kardamon, mięta


1. Ziarna sezamu podprażyć na suchej patelni, do momentu aż zaczną intensywnie pachnieć i lekko się zarumienią. 

2. Do garnka o grubym dnie wsypać cukier i wlać wodę. Postawić na minimalnym ogniu i poczekać aż cukier się rozpuści, zacznie bulgotać i lekko zbrązowieje, nie mieszać w tym czasie bo całość się skrystalizuje :). Dopiero jak zacznie bulgotać dodać miód i ewentualnie trochę przypraw rozgniecionych w moździerzu. Zestawić całość z ognia i wymieszać dokładnie z sezamem. 

3. Masę sezamową wyłożyć na przygotowany kawałek papieru do pieczenia, przykryć drugim arkuszem i rozwałkować całość na grubość ok. 0,5-1cm. Zdjąć górny arkusz papieru i pokroić masę na mniejsze sezamowe kawałki lub poczekać aż całość zastygnie i po prostu ją połamać.

SMACZNEGO!



poniedziałek, 16 września 2013

128. Ciasto śliwkowe z budyniem waniliowym i kruszonką

Jesień już coraz bardziej się panoszy, zimno się robi, mokro okropnie, no ale przynajmniej można korzystać z jesiennych owoców. Kolejne pomysł na ciasto ze śliwkami, w wersji hurtowej, czyli na dużą blachę. Mniejszej wersji nie ma co robić według mnie, bo wieczory coraz dłuższe i coś przecież trzeba podczas nich przekąszać:)
CIASTO ŚLIWKOWE:  
KRUCHE CIASTO:
-300g mąki pszennej
-100g cukru
-2 żółtka
-3 łyżki śmietany
-pół łyżeczki proszku do pieczenia
-125g masła
DOMOWY BUDYŃ WANILIOWY:
-0,5l mleka
-laska wanilii
-2 płaskie łyżki cukru
-2 łyżki mąki pszennej
-2 łyżki mąki ziemniaczanej

KRUSZONKA:
-200g mąki
-100g cukru
-100 g masła
+1kg śliwek

1.Zagnieść w miarę szybko ciasto ze wszystkich podanych składników-nie powinno się kleić do rąk. Zawinąć je w kawałek folii spożywczej i wsadzić na pół godziny do lodówki.

2. Przygotować budyń.Większość mleka wlać do garnuszka, zostawić około pół szklanki, i podgrzewać na małym ogniu z cukrem i wanilią (rozciąć laskę, wyłuskać z niej wszystkie nasionka i użyć zarówno nasiona i wydrążoną korę). W pozostawionym mleku rozmieszać oba rodzaje mąki. Gdy mleko zacznie się gotować, wyłowić z niego laskę wanilii, a następnie wlać mączno-mleczną mieszankę i cały czas mieszać, żeby nie powstały grudki. Gdy budyń zgęstnieje zdjąć go z ognia i odstawić do przestygnięcia.

3. Wszystkie składniki kruszonki wymieszać ze sobą, powinien wyjść "mokry piasek"-ewentualnie modyfikować stopień suchości i mokrości masłem lub suchymi składnikami.

4.Połowę ciasta rozwałkować na grubość około 0,5-1cm (resztę ciasta zamrozić, będzie na następny raz :)). Przełożyć je do przygotowanej blaszki wyłożonej papierem do pieczenia. Na ciasto wylać budyń, następnie równomiernie rozłożyć na nim wydrylowane śliwki, a śliwki obsypać kruszonką. Tak przygotowane ciasto wstawić do piekarnika rozgrzanego do 170st, na około 40-50 minut, aż kruszonka się zarumieni.
Po wyjęciu z piekarnika zostawić ciasto od ostygnięci-będzie się wtedy łatwiej kroić :)

SMACZENGO!

środa, 11 września 2013

127. Jesienna zupa grzybowa

Na dworze robi się coraz chłodniej, coraz grubsze swetry i skarpety trzeba ubierać, więc i codzienny jadłospis ulega zmianom.
Z grzybami jest tak, że niektórzy lubią je zbierać ale za to nie lubią ich jeść, inni zaś lubią jeść ale do zbierania się nie wyrywają. Ja od zawsze należałam raczej do tej drugiej grupy, czyli bardzo lubiłam jeść potrawy z grzybami (niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego uszka z grzybami jemy tylko raz do roku??), ale jakoś nigdy nie potrafiłam dojrzeć jadalnego grzyba. Nie zrażając się jednak niczym, bo spacerować lubię i z aparatem w łapie zawsze biegam, bo może akurat coś mi się spodoba i trzeba to będzie uwiecznić, jak ostatnio padło hasło GRZYBY to się od razu zaczęłam szykować. Zdziwienie moje było przeogromne jak nawet udało mi się coś znaleźć i to coś było jadalne. Nawet jeden bardzo młodociany młodzieniec z podziwem spojrzał na moje łupy i stwierdził, że takie piękne i duże grzyby znajduję, że on teraz będzie szedł cały czas obok mnie :) 
I właśnie z tych pięknych i dużych grzybów powstała pyszna, bardzo aromatyczna i sycąca zupa idealna na długie, jesienne wieczory.


ZUPA GRZYBOWA:
-0,5-1kg leśnych grzybów (u mnie to były głównie podgrzybki i prawdziwki)
-3l bulionu warzywnego
-1 duża cebula
-2 średnie pomidory
-1 papryka
-kilka plasterków wędzonego boczku
-łyżka masła
-garść igiełek rozmarynu, liść laurowy, ziele angielskie, szczypta gałki muszkatołowej, sól, pieprz
-pół szklanki kaszy jęczmiennej
-ewentualnie trochę szczypiorku

1. Grzyby opłukać i pokroić ja mniejsze części. Cebulkę posiekać na drobno i zeszklić na rozgrzanym maśle. Gdy będzie już gotowa dorzucić do niej grzyby i przez kilka minut je obsmażać. Następnie dodać do nich pokrojony w paseczki boczek, posiekaną w kostkę paprykę i obrane ze skórki i pokrojone w cząstki pomidory. Wszystko razem dusić pod przykryciem, aż do momentu gdy pomidory się rozpadną. 

2. W międzyczasie podgrzać bulion i dorzucić do niego liść laurowy i ziele angielskie. Gdy całość będzie już gorąca przelać do niej grzybowo-warzywną mieszankę. Gotować wszystko na małym ogniu przez około 30 minut, żeby wszystkie smaki dokładnie się zmieszały ze sobą. W tym czasie dodać do zupy garść świeżego rozmarynu, szczyptę gałki muszkatołowej i sól i pieprz do smaku.  

3.Pod koniec gotowania (ostatnie 10 minut) zupy wsypać do niej kaszę jęczmienną. Co jakiś czas zamieszać, żeby kasza nie przywarła do dna garnka. Gdy kasza zmięknie zupa jest gotowa. Każdą porcję można posypać jeszcze posiekanym szczypiorkiem. 

SMACZNEGO!



poniedziałek, 9 września 2013

126. Drożdżowe rogaliki z czekoladą

Poniedziałkowy poranek zdecydowanie nie sprzyja podbijaniu świata. Zazwyczaj w ten dzień ledwo co mogę otworzyć oczy i skupiam się na tym, żeby ogarnąć się szybko i nie spóźnić na pociąg do pracy (uroki pracy poza Warszawą-jest bardziej zielono i nie ma tłoku w komunikacji, ale trzeba być mocno punktualnym bo nie wiadomo kiedy PKP zaskoczy człowieka i przyjedzie na czas :) ). W taki dzień jak ten idealnie sprawdzi się śniadanie, które zostało przygotowane dzień wcześniej-pyszne, puszyste drożdżówki z czekoladowym nadzieniem. Od rana podnoszą poziom endorfin we krwi i jakoś można zacząć funkcjonować.

DROŻDŻOWE BUŁECZKI Z NUTELLĄ:
-350g nutelli (duży słoik)-albo innego kremu czekoladowego
- 80g drożdży
-1kg mąki pszennej
-2 jajka
-150g cukru
-250g masła
-1-1,5 szklanki mleka
-skórka z cytryny

1. Szklankę mleka delikatnie podgrzać (nie gotować), dodać do niego łyżeczkę cukru i odrobinę mąki, a następnie wkruszyć drożdże. Odstawić w ciepłe miejsce, aż drożdże zaczną pracować i rosnąć. 

2. Masło rozpuścić na małym ogniu i odstawić do przestygnięcia. Mąkę wymieszać (ponoć można używać do tego miksera ze specjalną końcówką, ale ja to wciąż robię tradycyjnie, czyli ręcznie) z cukrem, skórką z cytryny, zaczynem drożdżowym i jajkami. Cały czas wyrabiając dodawać przestudzone masło. Wyrabiać przez dłuższy czas, aż ciasto będzie elastyczne i będ5 zie odchodzić od dłoni, w razie potrzeby modyfikować gęstość mąką lub mlekiem. Gotowe ciasto odstawić w ciepłe miejsce na około pół godziny, aż trochę urośnie.

3. Kawałki ciasta rozwałkowywać na placki o średnicy ok. 30-40cm. Każdy krążek pokroić najpierw na ćwiartki, a potem na ósemki. Każdy taki trójkąt posmarować w miarę równomiernie kremem czekoladowym, zostawiając tylko mały margines przy brzegach. Taki trójkącik zwinąć od szerszego brzegu do wąskiego czubka. Rogi rogalika delikatnie zawinąć ku sobie. Wierz można posmarować rozmąconym jajkiem. Tak przygotowane rogaliki wsadzić do rozgrzanego do 175st piekarnika i piec przez 12-15 minut, aż się zarumienią.
Są przepyszne zarówno gdy są jeszcze gorące, świeżo wyjęte z piekarnika, oraz następnego dnia na słodkie śniadanie :)

SMACZEGO



czwartek, 5 września 2013

125.Macedońska sałatka z pieczoną papryką


Ostatnio zostałam poproszona o pomoc w zrobieniu jedzenia na wieczór bałkański. Odkurzyłam więc swój umysł i różne tajne zapiski przywiezione z podróży i przypomniałam sobie przegenialną sałatkę, którą jadłam w Skopje. Warto ją zrobić póki jeszcze są warzywa pełne smaku.
SAŁATKA PAPRYKOWA:
-3-4 papryki żółte lub czerwone
-2 duże pomidory
-1 średniej wielkości cebula
-150g sera typu feta
-pęczek natki pietruszki
-pieprz, oliwa


1. Paprykę umyć, usunąć z niej gniazda, a następnie pokroić na ćwiartki i lekko skropić oliwą. Tak przygotowaną paprykę wsadzić do piekarnika rozgrzanego do 170st, na około 20-25 minut.

2. Pomidory pokroić na małe cząstki, cebulę i natkę posiekać na drobno. Ser feta pokruszyć na małe kawałki. Ostygniętą paprykę pokroić i cienkie paseczki. Wszystkie składniki wymieszać razem, doprawić lekko pieprzem i skropić oliwą. Odstawić na co najmniej godzinę do przygryzienia się smaków.

SMACZNEGO!

A ze swoich krótkich pobytów w stolicy Macedonii, poza smakiem doskonałego jedzenia, głownie pamiętam jeszcze, że zawsze obok dworca autobusowego pasą się konie.  Co kraj to obyczaj:)


wtorek, 3 września 2013

124. Klasyczna szarlotka na kruchym cieście

Upał nieco zelżał niestety, więc powoli przerzucam się na bardziej jesienne desery. Tym razem do porannej kawusi mam cudną szarlotkę na kruchym cieście. Przepis absolutnie tradycyjny, od zawsze wpisany w tajne zapiski mamy. Wychodzi cała duża blacha ciasta, więc starczy i na poranną dawkę słodyczy i ewentualnie na wieczór, jeśli będzie brzydki i trzeba go będzie jakoś poprawić.

SZARLOTKA:
KRUCHE CIASTO:
-300g mąki pszennej
-100g cukru
-2 żółtka
-3 łyżki śmietany
-pół łyżeczki proszku do pieczenia
-125g masła

-1 kg jabłek
-3-4 łyżki cukru
-duża szczypta cynamonu

+cukier puder z wanilią


1.Zagnieść w miarę szybko ciasto ze wszystkich podanych składników-nie powinno się kleić do rąk. Zawinąć je w kawałek folii spożywczej i wsadzić na pół godziny do lodówki.

2. Jabłka obrać i zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Dosłodzić je odrobiną cukru oraz cynamonu, wymieszać wszystko dokładnie.

3. Po czasie chłodzenia wyjąć połowę ciasta rozwałkować na grubość trochę mniejszą niż 1cm, a następnie przełożyć do przygotowanej formy. Na wierzch ciasta przełożyć jabłka z cynamonem i cukrem, a całość przykryć drugą połową rozwałkowanego ciasta. Wierzchnią warstwę ciasta nakłuć widelcem równomiernie i wstawić do piekarnika rozgrzanego do 170st na ok. 40 minut, aż wierzch się zarumieni. Po wyjęciu szarlotki z piekarnika ciasto można oprószyć cukrem pudrem.

SMACZNEGO!