piątek, 30 stycznia 2015

299. Tort czekoladowy z kawą i wiśniami

Można ostatnio zaobserwować, że jako matka polka ciężarna mam lekki nadmiar wolnego czasu. Dzięki temu wolnemu czasowi i silnym chęciom do codziennych spacerów mam w domu nową, piękną, porcelanową paterę na ciasto. Dlatego, że jak już spaceruję po moim mieście to lubię zaglądać do sklepów z artykułami domowymi...zawsze coś znajdę co akurat jest mi niezbędne do szczęścia i muszę kupić. 
Patera jest piękna, tylko miałam problem co zrobić żeby na niej równie pięknie wyglądało. W ramach szukania natchnienia przejrzałam kilka książek kulinarnych. W mojej ulubionej ostatnio "What Katie ate" znalazłam piękny tort, sfotografowany na białej paterze. Pretekst tortowy też się zaraz znalazł, bo akurat tata Lesio miał urodziny. W tym roku nie dostałam od niego zamówienia na tort z jeleniem na rykowisku to mogłam trochę poszaleć. Stąd pomysł na tort czekoladowy z kawą i wiśniami.
Trochę zmieniłam oryginalny przepis Katie. Ale wyszedł tort co się zowie. Nie żadna tam dietetyczna popierdułka bez masła, jajek, mąki albo smaku. 5 tabliczek czekolady dało efekt taki, że klękajcie narody. Po zjedzeniu jednego kawałka czujesz, że jesteś w czekoladowym raju. Jednak nie jest zbyt mdło, bo dodatek wiśni lekko łagodzi nadmiar słodyczy, natomiast dodatek kawy podkręca jeszcze smak. Miodzio!

TORT CZEKOLADOWY Z WIŚNIAMI I KAWĄ:
BISZKOPT CZEKOLADOWY:
-6 jajek
-200g czekolady gorzkiej
-2/3 szklanki cukru pudru
-1 szklanka mąki pszennej
-1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
-3 czubate łyżeczki kakao
-szczypta soli


KREM CZEKOLADOWY:
-pół kostki masła
-200g gorzkiej czekolady
-350g serka śmietankowego (np. President lub Philadelphia)
-3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
-chlust esencji waniliowej

-konfitura z wiśni
-filiżanka mocnego espresso
-100g czekolady gorzkiej do dekoracji

1. Najpierw przygotować czekoladowy biszkopt. Czekoladę połamać na małe kawałeczki i roztopić w kąpieli wodnej. Białka oddzielić od żółtek i ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Nie przerywając ubijania dodawać stopniowo cukier puder, następnie żółtka, potem przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i kakao. Na koniec dodać roztopioną czekoladę i już ręcznie i delikatnie wymieszać całość. Ciasto przelać do przygotowanej foremki (używałam tortownicy o średnicy 24cm) i wstawić do piekarnika rozgrzanego do 170st, na około 20 minut. Po tym czasie uchylić drzwiczki piekarnika i pozwolić biszkoptowi ostygnąć.

2. Przygotowanie kremu rozpocząć od rozpuszczenia czekolady w kąpieli wodnej. Masło utrzeć na gładko z serkiem i esencją waniliową. Cały czas mieszając dodać kawę oraz rozpuszczoną czekoladą. Gotowy krem wstawić do lodówki, żeby stężał.

3. Ostudzonego biszkopta trzeba przeciąć na dwa krążki. Dolną część dobrze nasączyć przygotowanym espresso (albo po prostu mocną kawą). Wyłożyć połowę kremu na ciasto i w miarę równo rozsmarować. Na krem nałożyć całkiem sporą ilość konfitury wiśniowej i przykryć całość drugim krążkiem ciasta. Wierzchnią warstwę ciasta również nasączyć kawą. Górę tortu oraz boki dokładnie posmarować pozostałym kremem. Gdy już cały tort czekoladowy będzie gotowy wstawić go do lodówki.

4. Mocno schłodzoną czekoladę pokroić ostrym nożem w wiórki. Tak przygotowanymi wiórkami obsypać wierzch i jak się da również boki tortu. Całość operacji trzeba przeprowadzić w miarę szybko, żeby czekolada nie zaczęła się rozpuszczać w dłoni :)
I już można się zajadać tortem czekoladowym z kawą i wiśniami (choć najlepszy jest następnego dnia, ale ciężko powstrzymać się od jedzenia)

SMACZNEGO!



Drukuj to!

9 komentarzy :

  1. Odpowiedzi
    1. szczególnie polecany czekoladoholikom :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. zdecydowanie nie oszczędzałam tutaj na czekoladzie :) ale się opłaciło

      Usuń
  3. mniej o ciazy wiecej o gotowaniu wszak tytul bloga zobowiazuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na 13 wpisów w ostatnim miesiącu tylko 2 były ciążowe, a reszta była gotująca się...więc spokojnie, kuchnia wciąż jest głównym tematem bloga :)

      Usuń
  4. Najlepszego dla Taty;) krzaczory na tamtym torcie wymiataly hehehe. A ja postuluje zebys pisala jak najwiecej- o wszystkim. Jest zabawnie i z dystansem, milo sie czyta. Pozdrawiam. M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tatulo aż się zaczerwienił lekko :)
      a skoro miło się czyta to postaram się dalej tak pisać, na tematy różne i podłużne i przepisy też ciągle wymyślam i testuję więc na pewno ich nie zabraknie :)
      pozdrawiam serdecznie

      Usuń