niedziela, 22 lutego 2015

Tort pełen misiów i koloru zielonego dla dziewczynki

 Łatwo nie było :) Zamówienie dostałam takie, że mają być maliny, ma być kolor zielony, misie też mają być i jeszcze ewentualnie coś z serduszkiem. Tak więc w środku malin cały malinowy chruśniak, na wierzchu zielony w dwóch odcieniach, serduszek dla małej jubilatki całe zatrzęsienie i do tego misie rozkoszne nawet dwa. 
Chociaż przyznaję bez bicia że jeden to ma minę jak niezły cwaniak. Ale jak kwiatka dostał to jakby złagodniał jego wygląd.
Mam nadzieję, że małej Gabrysi się spodobał taki tort.  

Ten misiek to chyba niezły cwaniak jest, przynajmniej tak sądzę patrząc na jego wyraz pyska :)

Drukuj to!

3 komentarze :

  1. piękny torcik. Zdradź roszę, jaki cudem te misiaki tak Ci błyszczą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od wody :)
      zwilżonymi dłońmi "myłam" je z resztek cukru pudru, którym były obsypane....jeszcze ewentualnie można natłuścić sobie ręce przy klejeniu figurek. Jak byłam na kursie w Tortowni to do nabłyszczania (i w ogóle do pracy na masie którą trzeba jeszcze trochę wymodelować a już lekko zaczyna wysychać) był polecany smalec.Odrobina roztarta na dłoniach działa cuda :)

      Usuń
    2. dzięki, przede mną klejenie kilku piesków na tort, skorzystam z podpowiedzi:)

      Usuń