poniedziałek, 1 czerwca 2015

332. Placuszki z kaszy jaglanej z rabarbarem

Ależ ten maj był dla nas szalony. Początek wypełniony lekko nerwami, miliardem badań i pobraniami krwi co chwila (w pewnym momencie wyglądałam jak spuchnięty narkoman co się nie mógł wkłuć w żyłę). Za to równo od połowy miesiąca była jazda bez trzymanki na karuzeli. Ten nasz brzdąc, chociaż grzeczny bardzo, to jednak na tyle absorbujący, że ciągle jakoś brak czasu na wszystko. Na leniwe śniadania też niestety już brak czasu...szczerze mówiąc to ogólnie brak czasu na jakiekolwiek śniadanie. Ostatnio doszłam do tego, że owsiankę, którą rano sobie zrobiłam zjadłam już o 16:00. No Lucynka, złota dziewczynka, nie da mamie przytyć za bardzo :) 
Ale jakby ktoś jednak posiadał trochę więcej czasu, ewentualnie był trochę bardziej ogarnięty niż my to może wypróbuje przepis na pyszne placuszki. Placuszki jeszcze w czasach matki polki ciężarowej zrobiłam, są z kaszy jaglanej, twarogu i rabarbaru. Do tego bukiet pachnących konwalii, szklanka mrożonej kawy i wiosenne śniadanie jest w pełni gotowe. 

PLACUSZKI Z KASZY JAGLANEJ Z RABARBAREM:
-0,5 szklanki kaszy jaglanej
-ok. 150-200g twarogu półtłustego
-2 jajka
-2-3 łodygi rabarbaru
-łyżka lub dwie miodu
-duża szczypta cynamonu
-2 łyżki mąki

1. Kaszę ugotować z odrobiną soli i odstawić do przestygnięcia. Rabarbar obrać i pokroić w plasterki o grubości ok. 1cm. Twaróg rozdrobnić widelcem.

2. Wszystkie składniki placuszków dokładnie ze sobą wymieszać. Smażyć z obu stron na rozgrzanej patelni, aż się zarumienią. Najlepiej smażyć bez użycia tłuszczu a jeśli nie mamy dobrej patelni to po smażeniu odsączyć placuszki na ręczniku papierowej.

Najsmaczniejsze są na gorąco z odrobiną jogurtu greckiego.

SMACZNEGO!


Drukuj to!

7 komentarzy :

  1. Wyglądają super, uwielbiam rabarbar, więc pewnie zrobię. Muszę się spieszyć, bo podobnie jak Ty niedługo już pewnie będę też zjadać śniadanie o 16 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo to gratulacje :)
      jedzenie śniadania o 16:00 ma swoje uroki i niewątpliwe zalety....przynajmniej człowiek wytrzymuje spokojnie i bez podjadania do obiadu, który jest już o 23:00 :)

      Usuń
  2. Nigdy nie jadłam śniadania o 16 ;) A placki wyglądają smakowicie, zwłaszcza dla wielbicieli rabarbarowych smaków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już kiedyś takiej sztuki dokonałam, ale to było w tzw czasach durnych i chmurnych...nie wiedziałam, że jako stateczna matka polka wrócę do takich praktyk :)

      Usuń
  3. Nigdy nie jadłam śniadania o 16 ;) A placki wyglądają smakowicie, zwłaszcza dla wielbicieli rabarbarowych smaków ;)

    OdpowiedzUsuń