piątek, 25 września 2015

361. Fasolka po bretońsku

To całe gotowanie i wymyślanie coraz to nowych potraw jest fajne, ale....czasem się chce zjeść potrawę, którą znamy od lat. Fasolka po bretońsku "chodziła" za mną już od kilku dni. Mamy Krysi prosić o fasolkę nie chciałam, bo jakże to tak. Toć ze mnie taka perfekcyjna pani domu, że Rozenkowa może się schować, sama się nauczę jak ją zrobić. Zakupiłam co trzeba, wyszukałam największy gar jaki mamy w domu i zajęłam się namaczaniem fasoli. Wyszło tak jak trzeba, jak pamiętam z dzieciństwa. Luśka też kiedyś dostanie michę parującej fasolki na obiad, zresztą już teraz wyciągała łapki do mojej porcji. Tyle tylko, że fasolka by dosyć ciężko przez smoczek przechodziła. Więc poczekamy jednak na pojawienie się zęboli. W którąś kolejną jesień może ją ucieszy micha takiej ciepłej fasolki, po przemarznięciu na spacerze.

FASOLKA PO BRETOŃSKU:
-ok. 500g suchej fasolki piękny jaś
-2-3 pętka dobrej kiełbasy np. śląskiej
-3 łyżki koncentratu pomidorowego
-2 ząbki czosnku
-sól, pieprz, majeranek, suszona słodka papryka, ziele angielskie i liść laurowy

1. Fasolę wsypać do garnka i zalać zimną wodę kilka cm ponad jej powierzchnię. Odstawić na kilka godzin, a najlepiej na całą noc. 

2. Zlać wodę znad fasoli i dolać nową, znowu tak żeby sięgała kilka cm ponad powierzchnię fasoli. Postawić garnek na minimalnym gazie i gotować razem z zielem angielskim i liściem laurowym....kilka godzin, aż fasola będzie miękka (u mnie gotowała się ok. 1,5 godziny). Gdy zacznie już mięknąć dodać koncentrat pomidorowy. 

3. W międzyczasie pokroić kiełbasę w półplasterki. Podsmażyć ją na patelni i następnie dorzucić do garnka z fasolką. Doprawić całość solą, pieprzem i startym ząbkiem czosnku oraz  suszoną papryką. Zdjąć garnek z ognia i dosypać sporą ilość majeranku. Wymieszać i gotowe. 

SMACZNEGO!


Drukuj to!

2 komentarze :

  1. mniam, ale dawno nie jadłam fasolki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też całe wieki nie jadłam....od przeprowadzki do (prawie) własnego mieszkania :) dlatego trzeba było sobie zafundować smak kuchni mamusinej :)

      Usuń