wtorek, 10 listopada 2015

373. Rogaliki orzechowe

Wspominałam już kiedyś, że dobrze mieć dużą, głośną, lubiącą dobrze zjeść rodzinę? Jeszcze lepiej mieć rodzinę, która oprócz jedzenia uskutecznia również gotowanie i pieczenie. Jak mi się wena twórcza nagle zatnie, to zawsze ktoś poratuje jakimś smakowitym przepisem. Niezależnie czy mi potrzeba jakiegoś pomysłu na coś słodkiego, na jakieś mięsiwo, czy może sałatkę, rodzina zawsze wyciągnie z opresji. A to, że powodują harmider i chaos wszędzie gdzie się pojawią to trudno. W pakiecie widać to jest wpisane. 
Przepis na te rogaliki orzechowe również został wysępiony od rodziny, od cioci dokładniej. Proste, kruche, o maślano-orzechowym aromacie, do kawy idealne. Jak zjadłam jednego wiedziałam, że muszę je odtworzyć w domu. Tylko, cholera jasna, wciąż pojąć nie mogę, że na tylu imprezach rodzinnych je ignorowałam, zamiast opychać się do nieprzytomności i jeszcze chować po kieszeniach zapasy.

 ROGALIKI ORZECHOWE:
-100g zmielonych orzechów laskowych
-kostka masła
-3 żółtka
-280g mąki pszennej
-szczypta soli
-70g cukru

+cukier z prawdziwą wanilią i trochę cukru drobnoziarnistego do dekoracji

Wszystkie składniki ciastek zagnieść ze sobą (masło powinno być miękkie) , aż do uzyskania elastycznego ciasta. Wstawić je na co najmniej godzinę do lodówki. Po tym czasie wyjąć ciasto i formować z niego małe rogaliki wielkości ok. 4-5cm (ja zrolowałam kawałek ciasta i kroiłam z niego plasterki jak na kopytka a następnie formowałam rogaliki). Gotowe ciasteczka układać na blaszce w niewielkiej odległości od siebie. Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180st, na około 10-12 minut, aż się zarumienią. Jeszcze gorące obtaczać w cukrze i przełożyć do szczelnej puszki. 

SMACZNEGO!

Drukuj to!

4 komentarze :

  1. A kto podesłał Ci przepis?? ;) ja odkąd jestem w rodzinie to opycham się tymi ciasteczkami. Są the Best :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zaraz zaznaczę kto się walnie przyczynił do wysępienia przepisu :) ja do tej pory przeżyć nie mogę, że jakoś mi umykały te ciasteczka w morzu innych pyszności. Cholera....pół życia zmarnowałam.

      Usuń