niedziela, 31 stycznia 2016

Tort na chrzciny z pszczółką Mają

Przez ostatnie kilka dni cała nasza trójka była wyłączona z życia przez jakieś wściekłe wirusy. Jedynie kocica nie gorączkowała. Już wracamy do świata żywych. A na pocieszenie i na szybsze zebranie sił można popatrzeć na zdjęcia tortu, który udało mi się zrobić tuż przed naszą małą epidemią. W zeszłą niedzielę miałam przyjemność robić tort na chrzciny dla małej Majeczki, oczywiście obowiązkowo z pszczółką Mają siedzącą na szczycie. Ponieważ mama Majeczki coś niecoś miała do czynienia z kwiatami i roślinami ozdobnymi to tort został obsypany cukrowymi kwiatkami. Tak ładnie i dziewczęco wyszło...miodzio :)


Drukuj to!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz