środa, 7 września 2016

444. Domowa granola malinowa z amarantusem

 Lubię te śniadania z Lucy. Mam to szczęście, że nie muszę się spieszyć i przegryzać szybko skleconej kanapki z serem w biegu, rwąc włosy z głowy że Luśka ciągle nie jest gotowa do wyjścia do żłobka. Możemy sobie spokojnie i leniwie popijać kawkę/wodę/mleko i przegryzać to co akurat wyprodukuję w kuchni.
Chociaż śniadania są leniwe, to już ich przygotowania siłą rzeczy muszą być szybkie i sprawne. Rano Lucy wstaje o jakiejś takiej barbarzyńskiej porze, że ja nawet nie mam siły oka do końca otworzyć, żeby spojrzeć na zegarek. Z nieprzytomnym wzrokiem i drżącą ręką przygotowuję jej flaszkę mleka, jedną ręką przy okazji odganiając głodnego kota. Dobrze, że dziecię moje już takie bardziej samodzielne się robi to samo sobie przytrzyma butelkę i mogę jeszcze na chwilę przymknąć znużone oczęta. Wyrwałam jeszcze 20 minut drzemki. Tyle wygrać!
Z tego cudownego stanu wyrywa mnie oczywiście dziecko moje ukochane, które postanawia po raz 15 przejść po mojej głowie uznając, że to najlepsza zabawa na ten moment. A gdy tak przechodzi wte i nazad receptory z mojego nosa odbierają sygnał, że czas wstać i pieluchę zmienić zanim nastąpi jakaś katastrofa biologiczna. 
I już wiem, że ta moja drzemka i to zmienianie pieluchy i jeszcze karmienie kota, zabrały czas kiedy Lucy jest cierpliwa. Teraz szybko szybko trzeba zrobić dla mnie kawę i śniadanie dla nas obu, bo zaraz dowiem się, że zapas energii z mleka już się kończy. Gdy nie mam czasu na wymyślne omlety, pasty kanapkowe, twarożki, serki czy jajka po benedyktyńsku to zawsze w zapasie mam jogurt naturalny z owocami, posypany chrupiącą domową granolą. Proste, zdrowe, bardzo szybkie w przygotowaniu i pyszne. O tej porze roku gdy owoców jest mnóstwo nie ma nic lepszego. Granolę przygotowuję wcześniej, według aktualnych preferencji i trzymam w szczelnie zamkniętym słoiku. Taka granola przydaje się też gdy wieczorem przy oglądaniu filmu nagle nas złapie chęć na chrupanie czegoś. Zamiast chipsiorów jak znalazł.

DOMOWA GRANOLA MALINOWA Z AMARANTUSEM 
-1 szklanka płatków owsianych
-pół szklanki amarantusa ekspandowanego
-1/3 szklanki siemienia lnianego
-pół szklanki orzechów włoskich
-2 szklanki malin (u mnie było jeszcze kilka jeżyn)
-łyżka masła
-2 łyżki miodu

1.  Masło włożyć do rondelka razem z miodem i nieco podgrzać.

2. Maliny (i ewentualnie jeżyny) rozdrobnić na miazgę widelcem. Orzechy posiekać na drobno.

3. Wymieszać ze sobą dokładnie wszystkie ziarna, płatki, orzechy, owoce i masło z miodem. Tak przygotowaną granolę wyłożyć na przygotowaną blaszkę (najlepiej użyć takiej dużej na cały piekarnik) i rozsmarować cienką warstwą. Włożyć całość  do piekarnika rozgrzanego do 170st, na około 10 minut. Wyłączyć piekarnik, poczekać aż granola wystygnie i połamać ją na małe kawałki. Włożyć do szczelnego pojemnika i używać według potrzeb.

SMACZNEGO!
Drukuj to!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz