wtorek, 17 stycznia 2017

481. Bułeczki drożdżowe z budyniem i rodzynkami


Nie spodziewam się medalu dla "Matki roku". Czasem cierpliwość mi się kończy za szybko, często o poranku zamiast tryskać energią jak moje dziecię, owijam się kołdrą w szczelny kokon i jestem głucha na prośby i groźby o zabawę. Często moja kreatywność w wymyślaniu zabaw kończy się na tym kto ułoży wyższą wieżę z klocków. A ostatnie doświadczenia z rozwijania talentu plastycznego Lucy skończyły się na połamaniu wszystkich kredek i pomalowaniu ogona naszej kotki...na jaskrawy róż. I już myślę o błogosławieństwie instytucji przedszkola, w której być może moje dziecię zgubi nieco energii i będę mogła dzięki temu przeżyć jakoś dzień bez nerwów, że ktoś mi wywalił wszystkie książki z regału. Zaprzestanę też szukać na allegro skutecznych więzów dla dzieci, ewentualnie skutecznego sposobu jak takiego gagatka wysłać w kosmos chociaż na 5 minut. 
Może nie jestem idealną matką, ale czasem się staram. Czasem siedzę do 3 nad ranem i zagniatam ciasto drożdżowe w pocie czoła, kręcę i ucieram domowy budyń i w środku nocy z rozwianym włosem szukam w nocnych rodzynek (a tam cholera tylko alkohole i ludzie patrzący na mnie jak na uciekiniera z psychiatryka). Wszystko po to, żeby rano dziecię moje ukochane i jedyne, na śniadanie zjadło cieplutką bułeczkę z budyniem i rodzynkami. Mięciutką i pulchniutką jak mój brzuszek. 
Może zapamięta latorośl, że matka w jedzeniu też przekazuje uczucia...i może dostanę szklankę wody na starość. 

BUŁECZKI DROŻDŻOWE Z BUDYNIEM I RODZYNKAMI:
BUŁECZKI:
-30g świeżych drożdży
-3/4 szklanki mleka
-3 łyżki cukru
-2-3 szklanki mąki pszennej
-1 jajko 
-pół kostki roztopionego masła 
-duża szczypta cynamonu

DOMOWY BUDYŃ:
-ok. 0,5 l mleka
-ziarenka z jednej laski wanilii
-łyżka miodu
-2 łyżki mąki pszennej
-2 łyżki mąki ziemniaczanej
-2 żółtka

-garść rodzynek
 
 
1. Zacząć przygotowania od zrobienia zaczynu drożdżowego. Niepełną szklankę mleka lekko podgrzać (nie gotować), dodać łyżeczkę cukru, wkruszyć  drożdże i odstawić całość w ciepłe miejsce na 10 minut. 

2. Mąkę (na początku 2 szklanki-resztę dodać w miarę potrzeby), cynamon, cukier i jajko zacząć wyrabiać, dolać do tego zaczyn drożdżowy. Cały czas wyrabiając wlać ostudzone masło. Wyrabiać przez kilka minut, aż ciasto będzie elastyczne i będzie odchodziło od ręki. Przykryć je czystą ściereczką i odstawić na co najmniej pół godziny w ciepłe miejsce.

3. Rodzynki namoczyć w wodzie.

4. Przygotować budyń. Większość mleka wlać do garnuszka, dodać ziarna i strąk wanilii i postawić na małym ogniu. W reszcie mleka rozmieszać mąki i miód. Gdy mleko zacznie się gotować wyłowić strąk wanilii i wlać mieszankę mączną. Dodać jeszcze żółtka i mieszać całość cały czas, aż zgęstnieje. Zdjąć z ognia i wystudzić. 

5. Ciasto rozwałkować na duży prostokąt. Rozsmarować równomiernie budyń na całej powierzchni (zostawić tylko 2 cm wole wzdłuż jednego długiego boku), rozsypać rodzynki zwinąć całość w roladę. Kroić w plastry o grubości ok. 1-2 cm i układać w sporej odległości od siebie na blaszce. Piec w piekarniku rozgrzanym do 180 st, przez około 10-15 minut, aż się zarumienią. Gdy bułeczki nieco ostygną są gotowe do jedzenia. 

SMACZNEGO!
 

Drukuj to!

2 komentarze :

  1. Takie drożdżówki są idealne na śniadanie do kawy. :)
    https://jaglusia.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się, są idealne. Zapraszam do pieczenia :)

      Usuń