czwartek, 9 marca 2017

497. Lekki tort z musem wiśniowym

 Ten Dzień Kobiet był szczególny. Świętowałam od samego rana. Jeszcze na dobre się nie obudziłam a już słyszę cichutki głosik wołający "ojoj mama!". Nic to, że godzina była 6 z malusieńkim haczykiem, podniosło mnie natychmiast. Poprzednim razem gdy Lucy tak wołała wysmarowała sobie całą twarz moją najlepszą szminką. Tym razem to był tylko krem do rąk. Na rękach. Na całej twarzy. Na włosach i piżamie. Nałożony warstwą mogącą ochronić przed mrozem -500. 
Jak już raz wstałam to zaczęłam działać w kierunku śniadania. Dzieciątko umyte i grzeczniutkie bawiło się piaskiem kinetycznym. Cudny wynalazek, zastępujący piaskownice w sezonie zimowym. Cudny jednak tylko czasem. Bo gdy usłyszałam za plecami "Koniu am!" to wiedziałam, że dziecko ma inną definicję grzecznej zabawy. Ona chciała konia karmić piaskiem kinetycznym, a ten dziad jeden jeść nie chciał. W efekcie równiutka różowa poświata z piasku ścieliła się w całym mieszkaniu, na tej podłodze co ją dzień wcześniej wypucowałam.
Coś mi już lekko serduszko pikało i nerwowo rozglądałam się za melisą. Stłuczenie jednej ozdobnej buteleczki i ulubionego talerzyka Lucy właściwie przemknęło prawie bez echa w tym wypadku. Karmienie kota na siłę suchym żarciem też już mnie nie wzrusza.
Gdy tylko mój osobisty huragan poszedł na drzemkę byłam już tak zmęczona, że z radością zaparzyłam sobie drugą kawę. Do kawy zaś miałam cudny tort z musem wiśniowym przygotowany. Ale, żeby nie był to tylko taki zwykły tort, to chciałam go ozdobić kwiatkami.Miałam wypróbować techniki podpatrzone na jutubie. Prosto to wszystko wyglądało. Rękawy cukiernicze przygotowane, tylko jeszcze mi Miśko kupił przed wyjazdem. Pełna profeska....i na to słyszę się budzi się moje dziecię, co spało tylko 20 minut. A dziecię moje lubi robić to co mama, więc złapała za jeden z rękawów i radośnie wyciskało kleksy kremu...wprost do swojej paszczy. To dziecko nigdy nie zaśnie po takiej ilości cukru, który przyswoiła. Dobrze, że chociaż ja też mam swoją kawę, swój tort i swoje pierwsze kremowe kwiatki.

TORT Z MUSEM WIŚNIOWYM:
(proporcje przewidziane na niewielki torcik o średnicy ok. 16cm)
 BISZKOPT KAKAOWY:
- 4 jajka
-4 łyżki cukru 
-4 łyżki mąki
-2 czubate łyżeczki kakao

MUS WIŚNIOWY:
-350g serka śmietankowego np. firmy President 
-3 łyżeczki żelatyny
-2-3 łyżki cukru trzcinowego
-szklanka wiśni

-mocna herbata posłodzona 3-4 łyżeczkami cukru z sokiem z połówki cytryny
1. Przygotowania zacząć do zrobienia musu wiśniowego. Żelatynę zalać odrobiną zimnej wodyi odstawić na 10 minut żeby napęczniała. Następnie dodać niepełne pół szklanki wrzątki i dokładnie wymieszać.
Serek zmiksować na gładko z wiśniami i cukrem. Dodać rozpuszczoną żelatynę i dokładnie wymieszać. Wstawić całość do lodówki, żeby mus stężał (co najmniej na godzinę).

2. Upiec biszkopt. Białka oddzielić od żółtek i ubić je na sztywną pianę. Nie przerywając ubijania dodać cukier, a następnie żółtka. Na końcu zaś dodać przesianą mąkę i kakao. Gotowe ciasto przelać do przygotowanej blaszki i wstawić biszkopt do piekarnika rozgrzanego do 170st, na około 10-15 minut. Po tym czasie wyłączyć piekarnik i odstawić biszkopt do przestygnięcia.

3. Przestudzony biszkopt przekroić na 2 lub 3 części. Nasączyć biszkopty herbatą. Przełożyć mus do rękawa cukierniczego z szerokim otworem/tylką. Nałożyć równomierną porcję kremu, przykryć kolejną warstwą biszkoptu i powtórzyć operację układania kremu. Na koniec nałożyć krem na wierzch i boki tortu i wyrównać nożem całość.  Wstawić tort do lodówki, a potem podawać lub udekorować według własnego gustu.
*to nie jest najsztywniejszy krem na świecie, więc może lekko spływać, jest za lekki i mocno owocowy. Idealnie się nadaje do tortów nieco niedbałych w zamyśle, np. naked cake. 

SMACZNEGO
Drukuj to!

2 komentarze :

  1. Wygląda rewelacyjnie! Istne arcydzieło :-) Palce lizać. Pozdrawiam i dziękuję

    OdpowiedzUsuń