poniedziałek, 23 lutego 2015

306. Sernik bananowy z czekoladą

Jako że od początku mojej ciąży banany stanowią produkt pierwszej potrzeby (w I trymestrze nie wstawałam w ogóle z łóżka zanim nie skonsumowałam jednego), to zawsze w domu mamy ich spory zapas. Delikatnie zaczynam już czuć przesyt i mam wrażenie, że banany mnie otaczają, dlatego też zostały zużyte w trochę inny sposób niż zazwyczaj. Wyszedł z tego sernik bananowy. Sernik jest cudny bardzo, rzekłabym nawet że pysznościowy. Do zalet jego zaliczyć można to, że banany w nim użyte powinny być już mocno dojrzałe...więc jak zdarzy nam się zapomnieć o kilku sztukach, leżących i czerniejących od tygodnia to właśnie takie przeleżałe będą najlepsze. Same zalety, można zagospodarować banany, które już nieapetycznie wyglądają i jeszcze zyskać świetny, wilgotny, bardzo bananowy sernik. A jak będzie jeszcze na górze skorupka z gorzkiej czekolady to już w ogóle bajka. 

SERNIK BANANOWY Z CZEKOLADĄ:
(proporcje przewidziane są na tortownicę o średnicy 24cm, ale spokojnie można użyć ciut większej, byle nie mniejszej bo masa serowa się nie zmieści)
CIASTO:
(Podane proporcje starczą tak naprawdę na dwa spody do sernika, ale nadmiar można zamrozić na następny raz)
-1 szklanka maki
-1/4 szklanki cukru
-szczypta soli
-1 żółtko
-70g zimnego masła
-łyżeczka śmietany 18%

MASA SEROWA:
-6-7 dojrzałych bananów
-1kg twarogu trzykrotnie zmielonego na sernik
-6 jajek
-pół kostki masła
-3-4 łyżki cukru (w zależności od stopnia dojrzałości bananów-im są dojrzalsze tym są słodsze)
-opakowanie budyniu waniliowego
-skórka z połowy cytryny
-duża szczypta cynamonu i chlust esencji waniliowej

POLEWA CZEKOLADOWA:
-100g gorzkiej czekolady
-łyżka masła

1. 1.Zagnieść w miarę szybko ciasto ze wszystkich podanych składników-nie powinno się kleić do rąk. Zawinąć je w kawałek folii spożywczej i wsadzić na pół godziny do lodówki. Połowę ciasta rozwałkować na grubość ok. 5mm i przełożyć do przygotowanej foremki. Piec w piekarniku rozgrzanym do 170st, przez 15-20 minut, aż zacznie się rumienić.

2. W czasie pieczenia spodu z ciasta przygotować masę serową z bananami. Banany obrać i dokładnie rozgnieść widelcem albo zmiksować blenderem. Masło utrzeć na gładką masę z cukrem, esencją waniliową, cynamonem i skórką z cytryny. Dodać do masła rozgniecione banany. Następnie, nie przerywając mieszania/ucierania, dodawać po jednym jajku. Na koniec wmieszać twaróg oraz budyń waniliowy (proszek). Gdy cała masa serowa będzie już dokładnie wymieszana przelać ją na podpieczony, kruchy spód i wstawić do piekarnika na około 50-60 minut (w zależności od waszego piekarnika). Po tym czasie lekko uchylić drzwiczki piekarnika i pozwolić sernikowy spokojnie w nim wystygnąć, to wtedy nie powinien opaść. 

3. Gdy nasz sernik bananowy już całkiem ostygnie przygotować polewę czekoladową. Czekoladę połamać na małe kosteczki i rozpuścić go razem z masłem w kąpieli wodnej. Wymieszać delikatnie całą masę, żeby była jednolicie brązowa i błyszcząca. Rozprowadzić ją równomiernie po wierzchu sernika. Gdy polewa nieco zastygnie sernik będzie gotowy do jedzenia.

SMACZNEGO!


A widzieliście jaką mam piękną filiżankę i talerzyk. Dostałam takie (i jeszcze inne ładne) cuda z okazji Walentynek od Miśkosława. No i kto ma najlepszego mężczyznę na świecie? :) 

Drukuj to!

2 komentarze :

  1. Sernik rzeczywiście wygląda bajecznie, a prezenty dostałaś prześliczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze jest drugi zestaw filiżanka ze spodeczkiem-Miśko się postarał :)
      a sernik polecam baaardzo :)

      Usuń