poniedziałek, 17 sierpnia 2015

351. Konfitura do serów z moreli, tymianku i rozmarynu

 Nie lubię być słomianą wdową. Bardzo nie lubię. Myślałam, że zeszłoroczny wyjazd Miśkosława do Szwajcarii na całe 3 miesiące, był tym najgorszym bo najdłuższym, ale się myliłam. Chociaż teraz wyjazdy nie trwają dłużej niż 2 tygodnie, a czasem to "tylko" 2 dni, to jest zdecydowanie gorzej. Jakoś teraz bardziej tęsknię. Bardziej mi przeszkadzają i uwierają te ciągłe Miśkowe nieobecności. Chociaż wkurza mnie gdy jest w domu i rozsiewa wszędzie brudne skarpetki, to jeszcze bardziej wkurza mnie gdy znowu się pakuje i jedzie w świat. Chociaż perspektywa jest miła, bo już niedługo będziemy mieć górę kasiory, nowy samochód, wspólne wakacje i inne drogocenne szmery-bajery to jednak bym chciała, żeby ten Miś już wrócił. Póki co to porozpieszczam sama siebie. Na śniadanie kozi serek sobie zafunduje i kwaskową konfiturę z moreli do tego. Na chwilę może będzie mi lepiej.

 KONFITURA DO SERÓW Z MORELI, TYMIANKU I ROZMARYNU:
-ok. 500g moreli
-kilka gałązek rozmarynu i tymianku
-sok z połówki cytryny
-pół szklanki cukru


Morele myjemy, oddzielamy od pestek i kroimy na mniejsze kawałki. Zalewamy sokiem z cytryny, zasypujemy cukrem i dokładamy jeszcze zioła. Odstawiamy całość na godzinę. Po tym czasie całość zagotowujemy, aż owoce się rozpadną. Odstawić do całkowitego wystygnięcia i wyłowić gałązki ziół. Następnie znowu zagotować i trzymać na ogniu 10-15 minut. Rozlać do słoiczków, dołożyć do każdego po gałązce tymianku oraz rozmarynu i dokładnie zamknąć.
Taka konfitura idealnie współgra z łagodnymi serami pleśniowymi typu brie i camembert, oraz z serami kozimi.

SMACZNEGO!

*Ja sobie przygotowałam niewielką ilość taką, żeby skonsumować w ciągu tygodnia lub dwóch. Jeśli za jednym zamachem chcecie zrobić więcej najlepiej słoiki po zakręceniu pasteryzować, żeby nic się nie zepsuło.


Drukuj to!

2 komentarze :