niedziela, 2 sierpnia 2015

Tort z maczugami dla młodej gimnastyczki


Przez te wszystkie pieluchy i szaleństwa nocne zapomniałam jak bardzo odpręża mnie zagniatanie masy cukrowej. Znaczy się, wróciłam wreszcie do tortowania. Pierwotnie powrót do robienia tortów miał nastąpić już ponad miesiąc temu, ale Luśka miała inny pogląd na tą sprawę. 
Zarwałam ostatnią noc lepiąc maczugi gimnastyczne i wycinając wzory na stroju. Zresztą poprzednią noc też zarwałam, bo oglądałam film na którym jubilatka pokazuje swoje umiejętności. Jestem pod wielkim wrażeniem i mam nadzieję, że tort się spodobał i smakował.


A tutaj można pooglądać przyszłość polskiej gimnastyki artystycznej :)
Drukuj to!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz