czwartek, 25 lutego 2016

398. Curry z kalafiora z bakaliami według przepisu Andrzeja Polana

 Wielki świat kuchenny blat, wywiady, wizyty w zakładach pracy, autografy....(prawie) tak wyglądała moja ostatnia sobota. Jednym słowem odbyła się kolejna edycja Food Blogger Fest, czyli spoktkania kulinarnych (i nie tylko) blogerów oraz miłośników jedzenia. Tym razem jednak nie siedziałam na głównej sali i nie słuchałam prelekcji, tylko brałam udział w warsztatach z Andrzejem Polanem i Kasią Bujakiewicz, które zorganizowała marka Bakalland. Nie powiem bakalie to ja lubię i to bardzo, więc bardzo chętnie posłuchałam jak je używać nie tylko w deserach. Trafiła mi się bardzo zacna grupa, z którą bardzo chętnie po skończonych warsztatach kontynuowałam tzw. "rozmowy w kuluarach". Gotowałyśmy bardzo aromatyczne curry z kalafiora z bakaliami, między innymi z żurawiną i miechunką. Nawet zapaleni mięsożercy byli zachwyceni tym smakiem i ferią aromatów. 


CURRY Z KALAFIORA Z BAKALIAMI:
(na pokaźną porcję dla 4-5 osób)
-2 kalafiory (ja używałam jednego zwykłego i jednego zielonego Romanesco)
-5-6 średniej wielkości ziemniaków
-2 cebule
-3-4 pomidory
-1 kolba kukurydzy lub ewentualnie kukurydza z puszki
-papryczki chilli (ewentualnie chilli suszone np. w płatkach)
-ok. 800ml mleczka kokosowego
-2 łyżeczki masła orzechowego
-garść miechunki peruwiańskiej i suszonej żurawiny
-ziarna gorczycy, kolendra kozieradka, cynamon, sól, pieprz
-sok z 1 limonki
-natka pietruszki
-olej rzepakowy

1. Na suchą patelnię wysypać po ok. pół łyżeczki gorczycy, kozieradki i kolendry. Kiedy ziarna zaczną podskakiwać wlać nieco oleju i dodać pokrojoną w piórka cebule, oraz posiekaną papryczkę. Gdy ta zacznie się lekko brązowić na brzegach dodać kalafiora pokrojonego na różyczki i ziemniaki pokrojone w kostkę. Jeśli używacie tak jak ja kalafiora romanesco dodajemy go kilka minut później. Na patelnię wlewamy również mleko kokosowe oraz wsypujemy bakalie. Całość gotujemy przez kilkanaście minut. 

2. Następnie dodajemy cynamon, masło orzechowe oraz kukurydzę. Doprawiamy ewentualnie solą i pieprzem. Gdy warzywa zmiękną, ale nadal będą w al dente zdejmujemy patelnię z ognia i skrapiamy całość sokiem z limonki oraz posypujemy natką pietruszki. 

Proponuję podawać kalafiorowe curry np. z ryżem gotowanym z kurkumą i szczyptą kminu rzymskiego. 

SMACZNEGO!

Zdjęcie dzięki uprzejmości Natalii z bloga Mała Cukierenka.

Drukuj to!

6 komentarzy :

  1. Odpowiedzi
    1. zgadza się...aromatycznie i pysznie :)

      Usuń
  2. Fajny przepis :)
    Tylko odnośnie ostatniego zdjęcia - Pani Natalia prowadzi blog "Mała Cukierenka"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cóż...kiedy się usiłuje napisać przepis z brzdącem uwieszonym na szyi literówki się zdarzają. Już poprawiłam :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. curry było zacne, ale jeszcze kilka z tych przepisów muszę przenieść na grunt domowy, bo pyszne były :)

      Usuń