poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Biblioteka mojego malucha

 Wczoraj był Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich. Ponieważ dobre nawyki trzeba wpajać od maleńkości, to o bibliotekę Luśki zaczęłam dbać gdy ta była jeszcze w brzuchu. Systematycznie zbiór lektur się powiększa. Cieszy mnie, że Lucy lubi gdy jej czytam, lubi też sama oglądać książki. Niestety czasem książki nie wytrzymują tego zainteresowania. Ale nic to...grunt, że Luśka lubi bardzo się wgryźć w lektury (i to całkiem dosłownie czasem). 
Poniżej kilka pozycji, które lubimy oglądać, przeglądać lub czytać. 

RÓŻNIMISIE-Agata Królak
Na twardych stronach, które wytrzymają zainteresowanie małych łapek, ukrywają się różne sympatyczne misie. Misie wdzięcznie pokazują, jak można się od siebie różnić. Są więc misie pracowite i leniwe, grube i chude, odważne i bojaźliwe. Misie pozwolą oswoić się z tym, że nie każdy musi być taki sam.
BAJKI MISIA FISIA-Wojciech Bonowicz (z rysunkami Bartka Waglewskiego)
Miś-Fiś jest sympatycznym nieco nieporadnym misiem, o małym rozumku, który nie do końca ogarnia otaczającą go rzeczywistość. Zauważa dużo rzeczy, a to krasnoludka który schował się w brodzie króla, a to głodnego lwa, a to drzewo rosnące nad przepaścią. Patrzy i opowiada króciutkie historyjki. Historyjki są nieco abstrakcyjne, czasem się wydają nieco smutne, ale i tak są bardzo sympatyczne. '
UŚMIECH DLA ŻABKI-Przemysław Wechterowicz (z rysunkami Emilii Dziubak)
Przyznaję, że przy tej książce ryczę jak głupia. Mała Żabka tęskni za mamą, gdy ta jest w pracy. Mama wyczuwa, że coś się dzieje i przez sympatyczne zwierzątka posyła swojej małej córeczce uśmiech. Każdy z posłańców ma od razu lepszy humor, a i mała Żabka też staje się weselsza. Przepiękne ilustracje Emilii Dziubak jeszcze podkreślają piękno tej bajki. 
Ten sam duet stworzył równie piękne "Proszę mnie przytulić".

TRÓJKOWE GAWĘDY DOKTORA KRUSZEWICZA-Andrzej Kruszewicz
Doktor Kruszewicz, czyli aktualny dyrektor warszawskiego ZOO, jak również idol mojego taty, na antenie radiowej 3 opowiada swoje gawędy o ptakach i ich zwyczajach. "Gawędy" to ich papierowa wersja, z załączonymi dodatkowo płytami z wersji radiowych. Każda gawęda jest o innym gatunku, lub zwyczaju ptactwa. Opowiedziane lekko i z humorem, okraszone anegdotkami z życia Kruszewicza. Dla młodego miłośnika przyrody idealne do posłuchania na dobranoc. 

PSZCZOŁY-Piotr Socha
Solidne kompendium wiedzy o pszczołach. Piękne ryciny przybliżają nas fascynującego świata pszczół, a tekst jest fachowy i pełen wiedzy. Przyznaję bez bicia, że chociaż o pszczołach uczyłam się między innymi na studiach to wielu ciekawostek nie znałam. Zarówno rodzice jak i dzieci dowiedzą się wielu ciekawych rzeczy. A maluchy jak Lucy na pewno będą zafascynowane ilustracjami. Luśka bardzo lubi przewracać kolejne strony i oglądać pszczoły i te które są robotnicami i królową i trutnie.

Drukuj to!

2 komentarze :

  1. Bardzo mi się podoba określenie "wgryzać się w książkę" -wywołało uśmiech na twarzy, bo znam to z autopsji ;-)
    A zestaw lektur super, dziękuję za tego posta i inspiracje, ja także staram się szczepić miłość do słowa pisanego i muszę powiedzieć, że widać efekty :-)
    Pozdrawiam i trzymam kciuki za Luśkową edukację czytelniczą :-)
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wgryzanie się jest na porządku dziennym...gorzej jak się dorwie do jakiejś mojej książki, albo do bibliotecznych pozycji. Panie z biblioteki zawsze podejrzliwie na mnie patrzą gdy przychodzę oddać co pożyczyłam.
      Ale książki są potrzebne w życiu, więc trudno, niech gryzie :)
      pozdrawiam serdecznie

      Usuń