piątek, 20 maja 2016

Warsztaty Fiesta Mexicana w Cook Up

O jaaaacieeeeeeeee! Od wczorajszego wieczora cieszy mi się japa niesamowicie. Wszystko dzięki prezentowi, który dostałam od rodziny na urodziny. Sprezentowali  mi mianowicie kurs kuchni meksykańskiej Fiesta Mexicana w studiu Cook Up. 

Do tej pory moje pojęcie o kuchni meksykańskiej było dosyć mgliste (podobnie chyba jak większości społeczeństwa). Znaczy, że trzeba dodać dużo kukurydzy, fasoli i ostrej papryki i będzie jak w Meksyku. Jeszcze coś mi się tam błąkało po umyśle o konieczności dodania soku z limonki, natki kolendry czy cynamonu i kuminu. Ale w zasadzie na tym i na kilku wizytach w stołecznej restauracji Blu Cactus moja wiedza się kończyła. 

Prowadząca warsztaty Isabel Balderas (szefowa kuchni w Dos Tacos) w bardzo przystępny sposób pokazała nam, że kuchnia meksykańska może być przepyszna i zaskakująca. Kurcze blade. Naprawdę petarda. To były takie niespotykane w naszej kulturze smaki, takie aromatyczne połączenia, takie kolory i smaki, że aż zaczynam myśleć o konieczności zakupów biletów lotniczych do Meksyku. Wszystko było przepyszne. Pani Isabel niezwykle sympatyczna i pomocna. Opowiadała nam anegdoty i historie ze swojego kraju. Podpowiadała co i gdzie można kupić, żeby nasze potrawy były jak najbardziej zbliżone do oryginału. Jednym słowem jak urządzić prawdziwą meksykańską fiestę w swoim domu. I pamiętajcie w kuchni meksykańskiej niezbędny jest blender albo moździerz i silne ręce :)

Pod czujnym okiem naszej nauczycielki przygotowaliśmy potrawy, których nazw ciągle niestety nie umiem wymówić. Przekonałam się też, że krewetki nie są trujące :) 
Caldo de camaron y pescado-to przepyszna zupa krem z warzywami i kawałkami dorsza oraz krewetkami.
Potato skins with pico-pieczone ziemniaki z kolorową i aromatyczną salsą. Takie ziemniory to chętnie bym jadła codziennie.
Chipotle BBQ ribs-mięciutkie, aromatyczne, pieczone żeberka z własnej roboty sosem BBQ. Ten sklepowy to niech się schowa. 
Pescado a la veracruzana-pstrąg pieczony z sosem warzywnym. Mnóstwo smaku i koloru w jednym daniu. 
Beso de angel-domowe lody wiśniowe z migdałami podane w ręcznie robionych rożkach waflowych. To to już wisienka na torcie. Jeszcze zanim lody się zamroziły wyjadaliśmy je łyżeczką z miski, takie były dobre. 

Dania przepyszne, a studio Cook Up idealnie wyposażone, tak że każdy miłośnik kuchni z przyjemnością będzie w nim gotował. Chętnie wrócę na kolejne edycje meksykańskich warsztatów i nauczę się tworzyć kolejne potrawy. 

A póki co chyba trzeba zaplanować kolację dla rodziny, żeby podziękować za piękny prezent. Niech oni też popróbują tych pyszności.  

*informacje o wszystkich warsztatach organizowanych w studio Cook Up można znaleźć na ich stronie internetowej tutaj . Ceny zaczynają się od ok. 260zł. Cook Up ma swoje studia w Warszawie i w Poznaniu.

Drukuj to!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz