środa, 16 listopada 2016

463. Tarta czekoladowa z orzechami (bez pieczenia)

Moje uzależnienie od czekolady jest faktem niepodważalnym. Uwielbiam, ubóstwiam, nie mogę sobie bez niej poradzić. Dlatego chciwie zacieram łapki, kiedy jadę oddać krew i dostaję w nagrodę 8 tabliczek. Już w głowie kiełkuje myśl czy zjeść tak po prostu czy może upiec ciasto czekoladowe. 
Ostatnio też tak było. Namęczyłam się, bo igieł nie znoszę, a tu wbijają w człowieka taką grubą że aż słabo. Wysiedziałam swoje w kolejce do badań, lekarza i żeby swój leżaczek dostać. Dostałam wreszcie kolejną pieczątkę w książeczce krwiodawcy i słodkie pudełeczko z czekoladami. Uszczknęłam sobie trochę z  jednej czy drugiej tabliczki i schowałam (jak mi się wydawało) głęboko żeby konkubent nie znalazł. Ale ten cholernik ma szósty zmysł. Gdy ja i Lucy pojechałyśmy na basen, ten został w domu pod pretekstem sprzątania. Dziad jeden, nic nie odkurzył, ale za to czekolady zeżarł. Nawet okruszek nie został. Ubić to za mało.
Dobrze, że chociaż tych gorzkich nie lubi i nie tyka, to 2 tabliczki na otarcie łez mi zostały. Czym prędzej przerobiłam je na tartę z orzechami, żeby nieco pomnożyć ulubiony przysmak. A tartę zabroniłam ruszać....bo zdjęcia jeszcze muszę zrobić. Wyszła pyszna, smakuje trochę jak czekolada taka z okienkiem, z całymi orzechami. Niebo w gębie, choć to tylko kilka składników. 

TARTA CZEKOLADOWA Z ORZECHAMI (BEZ PIECZENIA)
 KRUCHY SPÓD:
-200g czekoladowych herbatników
-pół kostki rozpuszczonego masła
 
NADZIENIE CZEKOLADOWE:
 -200g gorzkiej czekolady (jeśli ktoś woli słodsze smaki może dodać czekoladę mleczną)
-250ml schłodzonej śmietanki kremówki
-chlust esencji waniliowej i szczypa soli
-ok. 200g orzechów laskowych

1. Herbatniki rozdrobnić w mikserze i dokładnie wymieszać z roztopionym masłem (ewentualnie wrzucić do miski i pokruszyć tłuczkiem do kartofli-też się sprawdza). Całość powinna mieć konsystencję mokrego piasku. Wyłożyć taką ciasteczkową masą spód i brzegi foremki do tarty. Wstawić foremkę do lodówki, żeby się dobrze schłodziła. 

2. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej i odstawić żeby nieco przestygła. 

3. Śmietankę ubić na sztywno. Dodać do niej wanilię, czekoladę i sól i dokładnie wymieszać. Gotową masę czekoladową wylać na przygotowany kruchy spód. 

4. Orzechy posiekać na mniejsze kawałki. Podprażyć je na suchej patelni, będzie łatwo obrać je ze skórki. Uprażone i obrane orzeszki rozsypać równomiernie na tartę czekoladową. Całość wstawić do lodówki na co najmniej kilka godzin. Po tym czasie tarta smakująca jak czekolada z okienkiem jest już gotowa.

SMACZNEGO!

PS. Konkubent się już nauczył, że pierwszego dnia po zrobieniu zazwyczaj zabraniam tykać ciasta. Co innego drugiego dnia....tyknął je, nawet bardzo. Wziął sobie połowę, powtarzam POŁOWĘ, do pracy, bo on musi poczęstować kolegów. A potem się dziwi, że mówię o nim "Szarańcza". 

Drukuj to!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz