środa, 5 sierpnia 2015

347. Naleśnik z jajkiem sadzonym na pożywne śniadanie dla matki polki

Jest 7:30 rano. Dziecię moje właśnie daje mi znać, że głód doskwiera już jej ogromny i nie da się dłużej pacyfikować za pomocą smoczka. Znaczy się matka musi wstać. 
Niby to nie jest bardzo wczesna godzina, ale chętnie jeszcze bym się poprzewracała z boku na bok.
Więc matka zwleka się powoli i ślamazarnie. Najpierw muszę ogarnąć śniadanie Zołzy, bo ta kocia łachudra bez pełnej michy żyć nie daje. Potem kawa dla matki polki niewyspanej. Jak już mam kawę to idę po dziecię. Dzieć na mój widok zapodaje uśmiech numer 5, bo wie że zaraz popłynie morze mleka. Mleko, mleczko, mlekunio...czegóż można chcieć więcej. Matka już udobruchana, że ją ktoś postawił do pionu.  Więc jedną ręką ogarniam karmienie dziecia, a drugą popijam duszkiem kawę. Zaczynam wracać do świata żywych. 
Po jedzeniu kolejna część rytuału, czyli przewijanie (kto mi wmawiał że to nie śmierdzi?). Potem sobie gadamy chwilę z Luśką. Tematy są różne, czasem jest to kryzys w Grecji, czasem najlepsze fasony sukienek. Na całe szczęście matka gada takie głupoty, że maluch przy tym usypia. 
No to teraz luz ma matka! Całe 30 minut (no czasem w porywach do 40) dla siebie. Do biegu, gotowi, start! To teraz mam czas żeby wziąć prysznic, wysuszyć grzyweczkę (obowiązkowo), nastawić pranie, zebrać poprzednie pranie z suszarki (o żadnym prasowaniu nie ma mowy), podlać kwiatki w całym domu i na balkonie, zmyć górę brudnych naczyń po Miśkosławie, no i wreszcie naszykować śniadanie dla siebie, jak się uda to zrobię też zdjęcia na bloga, zazwyczaj się jednak nie udaje. Zjeść w spokoju już raczej nie zdążę. Chwała niebiosom, że opanowałam sztukę jedzenia z małym terrorystą na rękach. 
Śniadanie musi być przemyślane i pożywne bardzo. To wszak najważniejszy posiłek w ciągu dnia i w praktycznie jedyny do 20:00. Ponieważ w ciągu dnia moje dziecię prawie nie śpi i życzy sobie obecności wiernych poddanych, którzy będą je zabawiać rozmową, albo będą podawali mleko.Jak to mówią "Spanie jest dla leszczy".
Naleśnik z mąki pełnoziarnistej, który został z obiadu z poprzedniego dnia się nada. Wbić do niego tylko jajo, dosypać jakiejś zieleniny i już jest świetne śniadanie. Matka polka już ma siłę na cały dzień gier i zabaw towarzyskich z 3-miesięcznym gagatkiem.

NALEŚNIK Z JAJKIEM SADZONYM:
(poniższe proporcje są przewidziane na jedną porcję-jak potrzeba wam więcej to zwiększacie ilość składników)
-1 jajko
-odrobina masła
-sól, pieprz, garść świeżego szczypiorku

Rozgrzać patelnię na małym ogniu i rozpuścić na niej odrobinę masła. Położyć na patelni gotowego naleśnika i gdy delikatnie również on się rozgrzeje wbić na jego środek jajko. Zawinąć brzegi do środka, tak żeby całość była zgrabnym kwadratem z żółtkiem w samym środku. Oprószyć naleśnika i jajo solą i pieprzem oraz posiekanym szczypiorkiem. Gdy białko się zetnie zdjąć naleśnika z patelni i od razu podawać. 

*gdy ma się więcej czasu na zrobienie śniadanie polecam "pod" jajko dodać plaster żółtego lub pleśniowego sera, plaster szynki parmeńskiej lub posiekane suszone pomidory.

SMACZNEGO!
Drukuj to!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz